- Piłka nożna
- Pierwsza drużyna
- PKO BP Ekstraklasa
- Legia - Wisła
- Wisła Płock
- Marek Papszun
- Konferencja prasowa
- Wideo
- Video
Marek Papszun: Wierzę w ten zespół [WIDEO]
Trener Legii Warszawa Marek Papszun odpowiedział na pytania dziennikarzy po zwycięskim meczu z Wisłą Płock.
Autor: Anna Socha
Fot. .
- Udostępnij
Autor: Anna Socha
Fot. .
Trener Legii Warszawa Marek Papszun odpowiedział na pytania dziennikarzy po zwycięskim meczu z Wisłą Płock.
Jestem szczęśliwy, że przełamaliśmy tę passę. Gratulację dla piłkarzy, sztabu, dla społeczności kibiców, którzy w nas wierzą i mocno nas dopingowali. Nie był to dla nas łatwy mecz. Przy takiej długiej passie bez zwycięstwa i przy takiej sytuacji w tabeli podnieść się nie jest łatwo. Zdobyliśmy bezcenne trzy punkty. Wierzę, że to będzie odbicie, które da nam lepszą grę i punkty w kolejnych meczach. Musimy dalej pracować. Nasza codzienność została nagrodzona i to jest najbardziej pocieszające.
W czasie meczu nie przeżywam sytuacji po stracie czy strzeleniu gola. Muszę być w stanie pomóc drużynie. Wierzę w to, co robimy. Wierzę w ten zespół mimo ciągłych problemów jeśli chodzi o skład. Idziemy do przodu i pokonujemy te trudności. Dzisiaj nasza praca została nagrodzona. Byłem spokojny. Wiemy, że jesteśmy w stanie w takiej sytuacji strzelić gola. Nie gramy jeszcze tak, jak byśmy chcieli i to wiemy, ale najważniejsze są dla nas punkty.
Pytanie o Steve’a nie powinno być kierowane do mnie, tylko do osób zarządzających tym w klubie. Jeżeli chodzi o transfery to nie chciałbym zabierać tutaj głosu w imieniu klubu. Jeśli chodzi o Janka Leszczyńskiego, to widać było, że debiut był dla niego trudny, ale wierzę w tego chłopaka. Nie bałem się wpuścić go na boisko w Katowicach i nie bałem się go zdjąć dzisiaj. Jestem trenerem po to, żeby pomóc zespołowi. To było w miarę dobre zarządzanie taktyczne i zarządzanie zmianami. Myślę, że trochę pomogłem temu zespołowi wygrać.
Nie było łatwo podjąć decyzję o zmianie w bramce. Kacper Tobiasz nie bronił źle - te sytuacje, które miał przeciwnik najczęściej kończyły się bramką. Te sytuacje były dość czyste. Patrząc z tej perskpektywy nie była to prosta decyzja. Szukamy wspólnie ze sztabem rozwiązań personalnych. Rywalizacja jest mocna na tej pozycji. Hindrich przyszedł do Legii, żeby rywalizować z Tobiaszem. Ta decyzja zapadła dzień przed meczem.
Gratulacje dla Rafała - bramka w debiucie i udany mecz. Wytrzymał do końca pod kątem fizycznym i dał z siebie dużo. Zakładałem drugi system gry, z dwoma napastnikami, ale nie mieliśmy trzeciego napastnika. Dzisiaj mogliśmy wyjść takim systemem, bo mieliśmy Antonio Colaka na ławce. Możemy dzisiaj trochę manewrować ustawienami. Daje nam to większe pole manewru.
Oczekiwać mogę, ale nie chcę wchodzić w politykę transferową. Zobaczymy, czy Steve odejdzie, a jak odejdzie, to czy klub zdecyduje się na ruchy transferowe. Steve był już dwoma nogami we Włoszech. Dzisiaj Steve w Legii jest, i chciałbym żeby został, ale nie ode mnie to zależy.
Boisko w Katowicach było bardzo dobre. U nas nawierzchnia była wymieniona przed pierwszym meczem, w okresie mrozów. Ta wymiana sporo dała już w meczu z Koroną, a dzisiaj była jeszcze lepsza, więc widzę ciężką pracę pracowników. Dzisiaj ta murawa była bardziej potrzebna przeciwnikowi, bo Wisła miała większe posiadanie.
Wisła ma dwa oblicza. Bardzo dobrze broni się mając korzystny wynik i potrafi atakować, kiedy jest niekorzystny. Tego drugiego nie widujemy często, ale byliśmy na to przygotowani. Strata bramki - dwukrotnie straciliśmy piłkę wychodząc z obrony niskiej. Dzisiaj jeszcze popełniamy takie błędy. Moglibyśmy uniknąć nerwowej końcówki.
Autor
Anna Socha





