- Piłka nożna
- Pierwsza drużyna
- PKO BP Ekstraklasa
- Lech - Legia
- Lech Poznań
- Paweł Wszołek
- Rozmowa
- Wypowiedź
- Canal+
Paweł Wszołek: 0:4 w Poznaniu bardzo boli
- 0:4 w Poznaniu bardzo boli. Przed nami cztery ważne mecze i wciąż musimy być silni mentalnie – powiedział po meczu dziennikarzom Canal+ pomocnik Legii, Paweł Wszołek.
Autor: Janusz Partyka, Canal+
Fot. Mateusz Kostrzewa
- Udostępnij
Autor: Janusz Partyka, Canal+
Fot. Mateusz Kostrzewa
- 0:4 w Poznaniu bardzo boli. Przed nami cztery ważne mecze i wciąż musimy być silni mentalnie – powiedział po meczu dziennikarzom Canal+ pomocnik Legii, Paweł Wszołek.
– Lech od początku poczuł swoje flow. Mecz nam się nie układał. Szybko dostaliśmy bramkę, potem czerwoną kartkę. Nie wiem czy słuszną, czy niesłuszną. W każdym razie potem Lechowi wychodziło już wszystko. Kilka minut później strzelił na 2:0 po akcji z niczego. To ich napędziło.
- Dostaliśmy cztery gole do przerwy, więc w przerwie w szatni powiedzieliśmy sobie, że musimy zrobić wszystko i pokazać charakter. Nie będę oceniać drugiej połowy. Mieliśmy swoje momenty, mimo że graliśmy jednego zawodnika mniej. 0:4 w Poznaniu bardzo boli, szczególnie w kontekście kibiców, którzy wspierają nas i jeżdżą za nami w tym sezonie wszędzie. Musimy być im za to wdzięczni.
- Ciężko cokolwiek więcej powiedzieć po takim meczu. Jeśli nie czułbym sportowej złości po takiej porażce, to musiałbym zawiesić buty na kołku. Trzeba jednak zapanować nad emocjami. Musimy przeanalizować mecz i swoje powiedzieć.
- W naszej drużynie jest wielu świetnych zawodników i na pewno możemy grać lepiej. Teraz najważniejszy jest mecz z Widzewem i każdy kolejny. To one dadzą nam jeszcze punkty. Czasu już nie cofniemy, nic nam nie da płacz nad tą porażką. Wciąż musimy być silni mentalnie.
Autor
Janusz Partyka, Canal+





