Paweł Wszołek: Nie będziesz strzelać bramek, nie będziesz wygrywać

Paweł Wszołek: Nie będziesz strzelać bramek, nie będziesz wygrywać

- Czujemy niedosyt, szczególnie po sytuacji Milety Rajovicia. Motor oddał dziś tylko jeden celny strzał i to z rzutu karnego. Potrzebowaliśmy takiego czegoś, by się odbić. Bramka w doliczonym czasie gry na pewno dałaby nam wiele. Szkoda tej sytuacji - powiedział po meczu z Motorem Lublin obrońca Legii Warszawa, Paweł Wszołek.

Autor: Anna Socha, Canal+

Fot. Mateusz Kostrzewa

SPONSOR GŁÓWNYGłówny sponsor Plus500
  • Udostępnij

Autor: Anna Socha, Canal+

Fot. Mateusz Kostrzewa

- Czujemy niedosyt, szczególnie po sytuacji Milety Rajovicia. Motor oddał dziś tylko jeden celny strzał i to z rzutu karnego. Potrzebowaliśmy takiego czegoś, by się odbić. Bramka w doliczonym czasie gry na pewno dałaby nam wiele. Szkoda tej sytuacji - powiedział po meczu z Motorem Lublin obrońca Legii Warszawa, Paweł Wszołek.

- Ciężko jest mi cokolwiek powiedzieć. Wiemy, jaka jest nasza sytuacja. Musimy dalej ciężko pracować. Nie poddawać się, bo to nie jest łatwy moment. Wiemy, że stać nas na lepszą grę. Musimy więcej od siebie wymagać, bo to jest kluczowe.

- To jest 6 meczów, odkąd naszym trenerem jest Inaki Astiz. Myślę, że pod jego wodzą gorszym zespołem byliśmy tylko w meczu z Lechią Gdańsk. Licząc pozostałe mecze, darowaliśmy wiele prezentów rywalom, jak np. na Widzewie. Kto zna się na piłce, wie, że brakowało nam szczęścia. Tak samo było z NK Celje, gdzie powinniśmy wcześniej zamknąć mecz. Nie chcę szukać usprawiedliwień, ale w tej chwili nasza drużyna ma takiego pecha, że wystarczy jedna sytuacja dla przeciwnika i remisujemy albo przegrywamy. 

- Nie przystoi takiej drużynie jak Legia Warszawa mieć serię 8 meczów bez zwycięstwa. Ważne, byśmy zaczęli strzelać bramki jako pierwsi, bo mamy swoje sytuacje. Na tym etapie w zeszłym sezonie, według moich analiz, mieliśmy strzelone 28 bramek - teraz mamy tylko 18. Dziesięć bramek strzelonych więcej daje nam jakieś 7-10 punktów więcej i takie są fakty. Przed tym meczem również mieliśmy straconych 17 bramek, w zeszłym sezonie po 15 kolejkach było ich 20. Fakty są takie, że jak nie będziesz strzelać bramek, nie będziesz wygrywać meczów.

- Nie piję oczywiście do żadnego zawodnika. Razem atakujemy i razem bronimy. Każdy musi spojrzeć w lustro i być gotowy na taką sytuację, jaką mieliśmy w 90. minucie, i strzelić bramkę. Przeciwnicy nie oddadzą nam punktów za darmo. Mając taką sytuację jako napastnik czy skrzydłowy musisz tę bramkę zdobyć. Mentalność jest kluczowa - jak ktoś potrzebuje nad sobą pracować, to niech pracuje.

- Oczywiście, nie jest łatwo być piłkarzem Legii Warszawa. To ogromna presja. Nasz zawód jest najpiękniejszym zawodem świata. Gramy w piłkę przy świetnej atmosferze, przed świetnymi kibicami. Jesteśmy im coś winni. Jest mi wstyd wychodzić na ulicę po zremisowanym meczu. Sam od siebie mogę wymagać więcej, grać lepiej, ale uważam, że charakteru i walki nie może nikomu brakować. Każdy na swojej pozycji musi robić to, co może na sto procent. Sytuacje mamy i jak nie będziemy ich wykorzystywać, to nie będziemy wygrywać.

- Bardzo szanuję trenera Marka Papszuna. Mieliśmy ze sobą kontakt jeszcze jak byłem piłkarzem Queens Park Rangers. Na razie są tylko spekulacje. Chciałbym przede wszystkim podziękować trenerom Astizowi i Grzegorzowi Mokremu za to, co robią. Naszym analitykom również. Nasza kadra trenerska jest krucha, ale wkłada w swoją pracę całe serce. Siedzą od rana do nocy i jest mi przykro, że nie potrafimy im się odwdzięczyć choćby jednym zwycięstwem. Oni na to zasługują. Mam nadzieję, że ten moment przyjdzie.

-  Mogliśmy być w lepszej sytuacji, ale jest ona bardzo zła. Mamy jeszcze 4 mecze, by udowodnić coś sobie, pokazać, że mamy jaja, bo to jest kluczowe. Będąc zawodnikiem Legii, nie możesz pozwolić, by były choćby dwa mecze z rzędu bez zwycięstwa. Mam nadzieję, że najlepsze czasy przyjdą. W tych ostatnich meczach będziemy chcieli ugrać jak najwięcej, bo ta drużyna ma potencjał.

Udostępnij

Autor

Anna Socha, Canal+

16razyMistrz Polski
21razyPuchar Polski
6razySuperpuchar Polski
pobierz oficjalną aplikację klubu
App StoreGoogle PlayApp Gallery
© Legia Warszawa S.A. Wszelkie prawa zastrzeżone.