- Piłka nożna
- Pierwsza drużyna
- Historia
- PKO BP Ekstraklasa
- Pogoń Szczecin
- Liczby i ciekawostki
- Pogoń - Legia
PKO Bank Polski Ekstraklasa: Pogoń Szczecin - Legia Warszawa historycznie. Z Portowcami po raz 126
67 lat historii rywalizacji Legii z Pogonią przekuło się na 125 boiskowych potyczek. Lepszym bilansem mogą pochwalić się Wojskowi, ale swoje dobre momenty mieli także piłkarze ze Szczecina. Szczególnie w ostatnich latach rywalizacja ta jest zacięta i wyrównana - z 16 ostatnich potyczek legioniści wygrali zaledwie trzy.
Autor: Janusz Partyka
Fot. Eugeniusz Warmiński/Archiwum Legii, Mateusz Kostrzewa, Janusz Partyka
- Udostępnij
Autor: Janusz Partyka
Fot. Eugeniusz Warmiński/Archiwum Legii, Mateusz Kostrzewa, Janusz Partyka
67 lat historii rywalizacji Legii z Pogonią przekuło się na 125 boiskowych potyczek. Lepszym bilansem mogą pochwalić się Wojskowi, ale swoje dobre momenty mieli także piłkarze ze Szczecina. Szczególnie w ostatnich latach rywalizacja ta jest zacięta i wyrównana - z 16 ostatnich potyczek legioniści wygrali zaledwie trzy.
Do premierowego starcia pomiędzy Legią a Pogonią doszło prawie 67 lat temu - 26 lipca 1959 roku w Szczecinie. Legia zwyciężyła 2:1, a do siatki rywali trafili Tadeusz Błażejewski i Zygmunt Gadecki. Strzelec drugiego gola był silnie związany z pomorskimi klubami. Zanim został piłkarzem Wojskowych reprezentował barwy Arki Gdynia oraz Lechii Gdańsk. Jednak to właśnie Legia znacząco wpłynęła na jego karierę. Gadecki został powołany do reprezentacji Polski, gdy był już zawodnikiem stołecznego klubu. Barwy narodowe reprezentował podczas Igrzysk Olimpijskich w Rzymie '60, w przegranym meczu z Danią (1:2) udało mu się wpisać na listę strzelców. Pod koniec kariery Gadecki wrócił do Gdyni, gdzie zmarł w 2000 roku.
Dziesięć lat później legioniści rozbili Portowców w Warszawie 6:0. Do 2003 roku była to najwyższa porażka Pogoni w historii. Najwyższy piłkarski kunszt pokazał wówczas Kazimierz Deyna - legendarny piłkarz Wojskowych strzelił dwa gole, a wyrazem jego klasy była sytuacja z 87. minuty. Sędzia odgwizdał rzut wolny, a piłkę przed polem karnym ustawił właśnie „Kaka”. Uderzył, a futbolówka wpadła do siatki tuż przy spojeniu słupka z poprzeczką. Prowadzący spotkanie arbiter Sekuła dopatrzył się jednak złamania przepisów i nakazał powtórzenie stałego fragmentu gry. Deyna ponownie strzelił, tym razem po ziemi, i... piłka znów wpadła do siatki. Tym razem sędzia wskazał na środek boiska. Powody, dla których pierwszy gol nie został uznany, przestały już wówczas kogokolwiek interesować.
Kolejna Legenda Wojskowych, Lucjan Brychczy, także stanowi istotną część historii rywalizacji obydwu drużyn. Z 12 strzelonymi golami zajmuje on bowiem pierwsze miejsce w klasyfikacji najlepszych strzelców w meczach Legii z Pogonią. Worek z bramkami rozwiązał w 1960 roku, gdy na boisku rywala ustrzelił hat-tricka.
Do historii rywalizacji obydwu drużyn przeszedł mecz z Pogonią przy Łazienkowskiej z sezonu 2006/07. Stało się tak z powodu kuriozalnej bramki. W 88. minucie Miroslav Radović został sfaulowany w polu karnym, a jedenastkę wykonywał napastnik Wojskowych Piotr Włodarczyk. Górą w pojedynku był bramkarz Alison dos Santos Cazumba, lecz Brazylijczykowi zabrakło szczęścia. Wybita piłka spadła pod nogi jednego z zawodników Pogoni, który chcąc ją wybić... nastrzelił stojącego w „szesnastce” Thiago. Ta z kolei odbiła się od niego i wpadła do siatki między nogami zdezorientowanego Alisona. Sytuację tę wspominamy przy każdej rywalizacji z Pogonią, ale niewątpliwie należała ona do takich, które zdarzają się niezbyt często.
Cofnijmy się jednak na chwilę do XX wieku. Lata 70. to czas dobrych występów Portowców. Piłkarze Pogoni sprawiali wówczas Legii sporo problemów, o czym najlepiej świadczy statystyka. W 19 meczach rozegranych w tamtej dekadzie zawodnicy ze Szczecina urwali Wojskowym punkty aż dziesięciokrotnie. Szczególnie dotkliwa była seria trzech porażek z rzędu rozpoczęta w kwietniu 1976 roku. Ale to Legia ma zdecydowanie więcej powodów do dumy. Najdłuższa seria zwycięstw z Pogonią trwała 10 spotkań, natomiast najdłuższa seria meczów z przynajmniej jednym strzelonym golem aż 21. Przez 19 lat stadion przy Łazienkowskiej był niezdobytą twierdzą. Legioniści nie przegrali z Pogonią na własnym obiekcie przez 19 lat - od 1983 do 2002 roku.
Z kolei w 1981 roku piłkarze obydwu zespołów skrzyżowali rękawice w finale Pucharu Polski. Do wyłonienia zwycięzcy na Stadionie Miejskim w Kaliszu potrzebna była dogrywka, bowiem w regulaminowym czasie gry było 0:0. Gdy wszystkim wydawało się, że również dodatkowy czas nie da rozstrzygnięcia, do siatki w 118. minucie trafił Adam Topolski. W ten sposób legioniści zdobyli siódme trofeum za zwycięstwo w tych rozgrywkach. Piłkarze Pogoni Szczecin występowali wówczas w II lidze.
Ostatni mecz, w którym piłkarze Legii i Pogoni skrzyżowali rękawice, odbył się 30 października przy Łazienkowskiej. W 1/16 finału Turnieju Tysiąca Drużyn legioniści ulegli Portowcom 1:2 (gola dla Legii strzelił Kamil Piątkowski. Z kolei ostatnia potyczka w Szczecinie - rozegrana 20 września 2024 roku - zakończyła się zwycięstwem gospodarzy 1:0.
Legia ma z Portowcami korzystny bilans gier. Na 125 potyczek we wszystkich rozgrywkach Wojskowi wygrali 74 razy, 27 zremisowali, zaś 24 razy musieli uznać wyższość rywali. W konfrontacjach z Portowcami legioniści strzelają średnio 1,95 gola na mecz, natomiast tracą 0,95 bramki na mecz (stosunek bramek to 240:120 na korzyść Wojskowych). W ostatnim czasie Pogoń nie jest jednak zbyt wygodną drużyną dla Wojskowych, którzy w ostatnich 16 spotkaniach wygrali z nią tylko trzykrotnie. W Szczecinie odbyło się 60 spotkań. 29 z nich wygrała Legia, padło 16 remisów, a 15 razy górą byli Portowcy (bramki 98:67 na korzyść Wojskowych). Początek 126 meczu w historii w poniedziałek, 6 kwietnia, o godz. 17:30, na stadionie przy ul. Karłowicza 28.
/777cab38-18b4-4ae2-a11e-6a134a8542ab/1742937783_LEGPOG_70.jpg)
/777cab38-18b4-4ae2-a11e-6a134a8542ab/1758611715_POGLEG_010_resize.jpg)
Autor
Janusz Partyka





