Remis w debiucie trenera Feio. Raków Częstochowa - Legia Warszawa 1:1
Legia Warszawa zremisowała 1:1 z Rakowem Częstochowa w wyjazdowym meczu 28. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Gola dla Wojskowych strzelił w pierwszej połowie Tomas Pekhart.
Autor: Przemysław Gołaszewski
Fot. Mateusz Kostrzewa
- Udostępnij
Autor: Przemysław Gołaszewski
Fot. Mateusz Kostrzewa
Legia Warszawa zremisowała 1:1 z Rakowem Częstochowa w wyjazdowym meczu 28. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Gola dla Wojskowych strzelił w pierwszej połowie Tomas Pekhart.
Pierwszą groźną akcję w polu karnym widzieliśmy w 4. minucie, kiedy Patryk Kun dograł płaskie podanie do Marca Guala. Podanie przeciął bramkarz, a do bezpańskiej piłki nie zdołał dobiec Tomas Pekhart, który został uprzedzony przez przeciwnika. Pięć minut później na strzał z dystansu zdecydował się Josue, ale został zablokowany. W 13. minucie zagrozili gospodarze. Yeboah podał piętą do Cranaca, ale piłkę jako pierwszy złapał Dominik Hładun. Chwilę później dobrą interwencją popisał się Rafał Augustyniak. W 17. minucie legioniści objęli prowadzenie. Radovan Pankov dośrodkował w pole karne, do piłki wyskoczył Tomas Pekhart i uderzeniem głową pokonał Sahinovicia. Po pięciu minutach Pekhart mógł dołożyć drugiego gola. Świetnym podaniem na wolne pole popisał się Josue, ale Czech nie zdołał dopaść do piłki. Tuż przed upływem drugiego kwadransa Yeboah wykorzystał podanie z głębi pola i bez przyjęcia wbił piłkę do bramki Hładuna. Zawodnik Rakowa był jednak na spalonym i gol nie został uznany. W 35. minucie Rafał Augustyniak stoczył pojedynek z Jeanem Carlosem w polu karnym Legii, ale sędzia nie zareagował.
Po zmianie stron legioniści zagrozili Rakowowi błyskawicznie. W 48. minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego w “szesnastce” gospodarzy powstało duże zamieszanie, ale ostatecznie gracze z Częstochowy obronili się przed stratą drugiego gola. Dwie minuty później Pekhart dobrze zgrał do Marca Guala, ale Hiszpan posłał piłkę obok słupka. Po minucie Gual zrewanżował się podaniem Pekhartowi, ale Czech został uprzedzony przez bramkarza. zrobiło się gorąco w polu karnym Legii. W 53. minucie temperatura na stadionie wzrosła. Rafał Augustyniak chciał wślizgiem zablokować Jeana Carlosa, ten upadł, a sędzia wskazał na wapno. Interwencja systemu VAR wykazała jednak, że obrońca Legii nie dotknął przeciwnika, a ten starał się wymusić rzut karny. W kolejnych minutach gospodarze coraz śmielej atakowali. W dobrej dyspozycji był natomiast Dominik Hładun, który obronił strzały Svarnasa i Kochergina. Niestety w 82. minucie bramkarz Legii skapitulował. Do piłki dośrodkowanej z prawej flanki wyskoczył Ante Crnac i w podobny sposób jak wcześniej Peklhart, wyrównał stan rywalizacji. W doliczonym czasie gry o trzech punktach mógł zdecydować Marc Gual, który po składnej akcji zespołowej oddał strzał z ostrego kąta. Swoją pracę właściwie wykonał jednak Sahinović.
Raków Częstochowa - Legia Warszawa 1:1 (0:1)
Bramki: Crnac (82’) - Pekhart (17’)
Raków Częstochowa: Sahinović - Racovitan, Arsenić (Rodin 27’), Svarnas - Tudor, Kochergin (Berggren 84’), Papanikolaou (Lederman 78’), Jean Carlos - Drachal (Nowak 46’), Crnac, Yeboah
Rezerwowi: Bieszczad, Berggren, Lederman, Kovacević, Myszor, Barath, Otieno, Nowak, Rodin
Legia: Hładun - Pankov (Jędrzejczyk 75’), Augustyniak, Kapuadi - Wszołek, Elitim, Kapustka (Celhaka 58’), Kun (Gil Dias 75’) - Josue, Pekhart (Rosołek 58’), Gual
Rezerwowi: Tobiasz, Zyba, Gil Dias, Celhaka, Ziółkowski, Morishita, Rejczyk, Rosołek, Jędrzejczyk
Żółte kartki: Drachal (33’), Tudor (47’) - Kapustka (45’), Kapuadi (90’ +1’)
Autor
Przemysław Gołaszewski




