
Porażka na koniec roku. Cracovia - Legia Warszawa 2:0
Legia Warszawa przegrała 0:2 z Cracovią w wyjazdowym, zaległym meczu 2. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy.
Autor: Przemysław Gołaszewski
Fot. Mateusz Kostrzewa
- Udostępnij
Autor: Przemysław Gołaszewski
Fot. Mateusz Kostrzewa
Legia Warszawa przegrała 0:2 z Cracovią w wyjazdowym, zaległym meczu 2. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy.
Pierwsza groźna sytuacja to strzał Kamila Glika, który jednak minął bramkę Kacpra Tobiasza. W 3. minucie były reprezentant Polski zamykał dośrodkowanie z rzutu wolnego, ale chybił. W 14. minucie bezpośrednio z rzutu wolnego uderzył Atanasov. Trafił w mur, podobnie jak w przypadku dobitki. Niespełna pięć minut później swoją okazję miał Marc Gual, ale obił defensora rywali. W 25. minucie Benjamin Kallman wydostał się spod opieki Rafała Augustyniaka i uderzył z dystansu, strzelając - niestety dla nas - przepięknego gola. W odpowiedzi Gual przeniósł piłkę nad poprzeczką. Również niecelny strzał oddał głową Rasza Pankov. W 38. minucie Gual trafił nastrzelił przeciwnika w polu karnym Cracovii, legioniści sygnalizowali zagranie piłki ręką, ale sędzia nakazał grać dalej.

Po zmianie stron bliski podwyższenia wyniku był Kallman, lecz trafił w słupek. W 51. minucie Josue wypatrzył Marca Guala, ale Hiszpan posłał piłkę obok bramki. W 57. minucie Kallman wykorzystał podanie na wolne pole i wygrał pojedynek z Kacprem Tobiaszem, zdobywając swoją drugą bramkę. Legioniści szukali kontaktowego gola. W 70. minucie niecelnie po rzucie rożnym uderzył Augustyniak. Chwilę później Elitim trafił w bramkarza, a dobijający Maciej Rosołek w słupek. Swoje sytuacje mieli jeszcze Josue, który przeniósł piłkę nad poprzeczką i Yuri Ribeiro, który głową również posłał futbolówkę nad bramką. W samej końcówce zablokowany został jeszcze strzał Macieja Rosołka, a Bartosz Kapustka nieczysto trafił w piłkę.
Był to ostatni mecz Legii Warszawa w tym roku. Wojskowi spędzą zimową przerwę na piątym miejscu w ligowej tabeli z 32 punktami na koncie.

Cracovia - Legia Warszawa 2:0 (1:0)
Bramki: Kallman (25’, 57’)
Cracovia: Madejski - Kakabadze, Hoskonen, Glik, Ghita, Skovgaard - Oshima, Atanasov, Knap - Kallman, Makuch
Rezerwowi: Wilk, Rapa, Jaroszyński, Bochniak, Ogorzały, Śmiglewski, Kolec, Hyla, Doba
Legia Warszawa: Tobiasz - Pankov, Augustyniak, Kapuadi (Gil Dias 59’) - Ribeiro, Elitim, Celhaka (Kapustka 59’), Kun (Baku 72’) - Josue, Gual (Rosołek 67’), Muci (Strzałek 67’)
Rezerwowi: Hładun, Burch, Gil Dias, Rejczyk, Baku, Rosołek, Jędrzejczyk, Kapustka, Strzałek
Żółte kartki: Kakabadze (8’), Makuch (88’) - Gual (41’), Pankov (45’), Josue (90’ +3’)

- Przegraliśmy zasłużenie. Zabrakło nam energii, która byłą potrzebna, aby zdobyć punkty na stadionie Cracovii. Straciliśmy dwie zbyt łatwe bramki. W drugiej połowie mieliśmy swoje szanse przede wszystkim po stałych fragmentach. Oczekiwaliśmy zdecydowanie lepszego poziomu z naszej strony. Przed nami zasłużona przerwa. Czujemy zmęczenie, rozegraliśmy wiele meczów. Chcemy wrócić silniejsi i awansować na lepsze miejsca. Nasze ambicje są zdecydowanie wyższe i każdy to wie. Życzę wszystkim Wesołych Świąt. Chciałbym z tego miejsca podziękować naszym fanom, którzy od początku sezonu byli z nami. W każdym spotkaniu tworzyli niesamowitą atmosferę. Życzę każdemu kibicowi Legii Warszawa wszystkiego co najlepsze na święta i na nowy rok - powiedział na pomeczowej konferencji prasowej trener Legii Warszawa, Kosta Runjaić. Cała wypowiedź szkoleniowca Wojskowych w TYM miejscu.

Skrót i gole z meczu Cracovia - Legia Warszawa (2:0):
Autor
Przemysław Gołaszewski



















