Szachtar Donieck - brazylijska tiki-taka i ukraińskie doświadczenie. Analiza rywala Legii Warszawa

    Szachtar Donieck - brazylijska tiki-taka i ukraińskie doświadczenie. Analiza rywala Legii Warszawa

    Już dziś, o godz. 18:45, piłkarze Legii Warszawa rozegrają mecz 2. kolejki Ligi Konferencji UEFA z Szachtarem Donieck. Przed pierwszym gwizdkiem sędziego porozmawialiśmy z Piotrkiem - ekspertem ukraińskiego futbolu znanego pod pseudonimem BuckarooBanzai.

    Autor: Mateusz Okraszewski

    Fot. Szachtar Donieck

    SPONSOR GŁÓWNYGłówny sponsor Plus500
    • Udostępnij

    Autor: Mateusz Okraszewski

    Fot. Szachtar Donieck

    Już dziś, o godz. 18:45, piłkarze Legii Warszawa rozegrają mecz 2. kolejki Ligi Konferencji UEFA z Szachtarem Donieck. Przed pierwszym gwizdkiem sędziego porozmawialiśmy z Piotrkiem - ekspertem ukraińskiego futbolu znanego pod pseudonimem BuckarooBanzai.

    - Jak na obecną chwilę wygląda Szachtar? Jaka atmosfera towarzyszy tej drużynie?

    • W Szachtarze, podobnie jak w przypadku Legii, też nie jest kolorowo. Dla ukraińskiego zespołu ogromną stratą wizerunkową i potencjalnie finansową jest odpadnięcie z eliminacji do Ligi Europy i spadek do Ligi Konferencji. Przed sezonem ich celem było mistrzostwo Ukrainy i zagwarantowanie sobie prawa do gry w Lidze Europy. Porażka w dwumeczu z Panathinaikosem i spadek do Ligi Konferencji jest dla nich dużą rysą na szkle. Dodatkowo mecze Szachtara wyglądają w ostatnim czasie po prostu słabo. Tracą punkty, ich styl pozostawia wiele do życzenia, a gdy Dynamo Kijów – ich najgroźniejszy rywal w walce o tytuł mistrzowski – remisuje, to Szachtar nie potrafi tych potknięć wykorzystać.

    • W ostatnich tygodniach Szachtar dwukrotnie tracił ligowe punkty. 5 października rywale Legii doznali bolesnej porażki 1:4 z zespołem ŁNZ Czerkasy. Była to bodajże najwyższa porażka domowa w XXI wieku. Mieli odbić się w szlagierze z Polissią Żytomierz, ale zremisowali po średnim meczu. Niby przeważali, niby mieli więcej sytuacji, ale zabrakło konkretów. Taka drużyna nie może sobie pozwolić na tracenie punktów w taki sposób.

    - Czy w związku z odpadnięciem z Ligi Europy, Szachtar może zlekceważyć Ligę Konferencji jako rozgrywki „mało znaczące”.

    • Wydaje mi się, że Szachtar nie zlekceważy meczów w Lidze Konferencji i dzięki potencjalnemu zwycięstwu z Legią, będzie chciał zmazać plamę z dwóch ostatnich występów. Ukraińska drużyna zawsze stawiała i dalej stawia sobie wysokie cele. Chcieli walczyć o Ligę Europy. Odpadli, więc kolejnym celem jest wygranie Ligi Konferencji. Szachtar musi pokazywać, że chce walczyć tylko o zwycięstwo. Mało efektowne wygrane i tracenie punktów, będą uznawane jako porażka. Szachtar musi być w czołówce fazy ligowej, osiągać wyniki i pokazywać styl. Wszyscy wiedzą, że Legia ma problemy, więc jakakolwiek lekceważąca postawa, strata punktów czy nawet słaby mecz - nie wchodzą w rachubę.

    • Co ciekawe, w drużynie pojawiła się plaga kontuzji. Szachtar będzie musiał trochę eksperymentować ze składem, a w moim odczuciu ten drugi garnitur nie daje takiej jakości. Na mecz z Legią kilku zawodników będzie niedostępnych. Powoli do zdrowia wracają Brazylijczycy - Neverton i Eginaldo. Kadra na pewno będzie zatem trochę słabsza, a to potencjalnie tworzy okazje dla Wojskowych.

    - Jak określiłbyś aktualny styl gry Szachtara?

    • Aktualnie wygląda to po prostu bardzo przeciętnie. Szachtar przeważa w każdym meczu – utrzymuje się przy piłce, kreuje akcje i stara się grać kreatywnie, ale w ich grze brakuje konkretów. To może wyglądać efektownie, ale nie przekłada się na gole. Mówimy o takiej „tiki-tace dla samej tiki-taki”. Dobrze się to ogląda do momentu ostatniego podania, lecz później brakuje tego kluczowego zagrania i dobrego wykończenia akcji.

    • Do aktualnej sytuacji, klub podchodzi biznesowo. Szachtar nie ma problemu, żeby wydać na zawodnika dużo pieniędzy. Dyrektor sportowy Darijo Srna twierdzi, że to jest – pod względem składu – najlepszy Szachtar w historii, choć to pewnie na wyrost. Obecnie trzon defensywy tworzą Ukraińcy, a reszta to w większości Brazylijczycy. W DNA rywala Legii ma być gra z polotem – efektowna, widowiskowa, przyjemna dla kibiców. Z wyjątkiem pojedynczych momentów, jak np. dwumecz z Besiktasem, to po prostu Szachtarowi - przynajmniej aktualnie - nie wychodzi.

    - Przejdźmy formacjami. Defensywa – kogo tutaj byś wyróżnił?

    • Bramkarz Dmitro Riznyk – to największa siła Szachtara i zawodnik, który daje gwarancję. W meczu z Panathinaikosem ratował kolegów. To aktualnie gwiazda zespołu i zawodnik o ogromnym potencjale na transfer za duże pieniądze.

    • W obronie pewne miejsce ma Mykola Matvienko. Kiedyś był największą gwiazdą, pewnym punktem w klubie i reprezentacji, ale od jakiegoś czasu prezentuje gorszą formę. Prawdopodobnie ma to związek z brakiem transferu. Jego forma idzie w dół od dwóch lat, a kiedyś – w mojej opinii – mógł grać chociażby w klubach z Premier League. Może to właśnie na nim Legia powinna skoncentrować swoje ataki.

    • Drugi defensor, który może zagrać w czwartek, to Valeriy Bondar. Bardzo pewny środkowy obrońca, mistrz świata z młodzieżową reprezentacją. Mimo wszystko wydaje mi się jednak, że pewnego poziomu nie przeskoczy.

    • Boki obrony Szachtara to jego duża siła. Tutaj możemy spodziewać się dwóch utalentowanych Brazylijczyków - Pedro Henrique i Viníciusa Tobiasa. Przy ich nazwiskach nie stawiałbym minusów. Są bardzo szybcy i kreatywni. Mogą biec i zdobywać metry w linii prostej lub schodzić do środka często dublując skrzydła. Na tę dwójkę Legia powinna zwracać szczególną uwagę ze względu na ich dużą szybkość i technikę.

    - Środek pola.

    • Spodziewam się, że w środku pola zagrają ofensywni gracze - prawdopodobnie Artem Bondarenko (o ile jego kontuzja z meczu z Polissią nie jest poważna) i Oleg Ocheretko. Bondarenko to mózg zespołu. Nie biega dużo, ale świetnie gra na dwa–trzy kontakty. Jest idealny do rozgrywania piłki na poziomie Ligi Konferencji. Potrafi znaleźć się w polu karnym, ale też uderzyć z dystansu. W ten sposób zdobył wiele bramek w ubiegłym sezonie. To zawodnik, przy którym postawiłbym gwiazdkę. Może sprawiać problemy.

    • Marlon Gomes, to kolejny gracz, którego chciałbym wyróżnić. Myślę, że zagra, bo Szachtar uwielbia typowe „szóstki”. On występuje na tej pozycji, ale daje też bardzo dużo z przodu i będzie wymieniał się pozycjami z innymi pomocnikami. Obok Riznyka i kontuzjowanego Alissona to kolejny piłkarz, który zostanie wytransferowany za duże pieniądze. Brazylijczyk jest pomocnikiem kompletnym – dużo widzi, potrafi odbierać w defensywie, dużo biega, ma dobry strzał i podanie. Zawsze stwarza zagrożenie.

    - Atak.

    • W ataku widzę największą bolączkę, bo nie ma kogoś, kto wykorzystuje okazje. Boczni obrońcy i Bondarenko stwarzają więcej zagrożenia niż atakujący. Prawdopodobnie na prawej stronie zagra Lucas Ferreira albo Pedrinho. Pedrinho jest dla mnie rozczarowaniem i nie odejdzie teraz nawet za połowę kwoty, za jaką przyszedł. Wracający po kontuzjach - Neverton i Eginaldo – są mali, szybcy i ciekawie wyglądają z piłką, ale mogą mieć problem by przebić się przez obronę, jeżeli Legia zagra z tyłu twardo i kompaktowo.

    • Jeśli chodzi o typowego napastnika – Elias Kaua może postraszyć, ale nie jest gwarancją wielu goli. Luca Meireles to nastolatek, który musi się jeszcze oswoić w dorosłej piłce. Atak jest kreatywny, ale bez kontuzjowanego Alissona nie ma aż takiej siły rażenia. Na miejscu Legii obawiałbym się bardziej ofensywnej gry boków obrony i środka pola niż bocznych pomocników i „dziewiątki”.

    - Na sam koniec – jakiego meczu i jakiego wyniku się spodziewasz?

    • Biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia, wydaje mi się, że Szachtar będzie faworytem i może wygrać z Legią np. 2:0. Liczę jednak na to, że Wojskowi zaskoczą. To mecz w Polsce, na stadionie Wisły, który – choć jest domowym stadionem Szachtara – jest lepiej znany Legii. Mam wrażenie, że nie będzie to niesamowicie emocjonujące widowisko, ale trzymam kciuki za Legię i zwycięstwo drużyny z Warszawy.

    Udostępnij

    Autor

    Mateusz Okraszewski

    16razyMistrz Polski
    21razyPuchar Polski
    6razySuperpuchar Polski
    pobierz oficjalną aplikację klubu
    App StoreGoogle PlayApp Gallery
    © Legia Warszawa S.A. Wszelkie prawa zastrzeżone.