- Piłka nożna
- Pierwsza drużyna
- PKO BP Ekstraklasa
- Arka - Legia
- Arka Gdynia
- Relacja meczowa
- Raport meczowy
- Pomeczówka
Szalona końcówka w Gdyni. Čolak razy dwa i wyszarpany remis Legii!
Piłkarze Legii pokazali w Gdyni charakter i w samej końcówce odwrócili losy meczu - z 0:2 na 2:2. Po dwóch trafieniach wprowadzonego na boisko w drugiej połowie spotkania Antonio Čolaka - i dwóch asystach Ermala Krasniqiego - zdołali wyrwać w tym spotkaniu jakże ważny punkt. Mamy nadzieję, że sobotnie wydarzenia z Trójmiasta będą punktem zwrotnym w wiosennej batalii legionistów w PKO Bank Polski Ekstraklasie.
Autor: Janusz Partyka
Fot. Mateusz Kostrzewa
- Udostępnij
Autor: Janusz Partyka
Fot. Mateusz Kostrzewa
Piłkarze Legii pokazali w Gdyni charakter i w samej końcówce odwrócili losy meczu - z 0:2 na 2:2. Po dwóch trafieniach wprowadzonego na boisko w drugiej połowie spotkania Antonio Čolaka - i dwóch asystach Ermala Krasniqiego - zdołali wyrwać w tym spotkaniu jakże ważny punkt. Mamy nadzieję, że sobotnie wydarzenia z Trójmiasta będą punktem zwrotnym w wiosennej batalii legionistów w PKO Bank Polski Ekstraklasie.
W pierwszej połowie oglądaliśmy piłkarskie szachy, co zresztą zapowiadali komentatorzy biorąc pod uwagę sylwetki obydwu trenerów - Arki Dawida Szwargi i Legii Marka Papszuna. Obaj szkoleniowcy długo pracowali razem, co miało przełożyć się na boiskowe wydarzenia obydwu zespołów. Lepiej zaczęli gospodarze, ale legioniści z biegiem czasu przejmowali inicjatywę, wychodząc z kontratakami. Dwukrotnie na bramkę Damiana Węglarza strzelał w tym fragmencie gry Bartosz Kapustka, ale golkiper gospodarzy wychodził z tych potyczek obronną ręką. W 26. minucie gospodarze wyszli na prowadzenie. Sebastian Kerk doskonale dośrodkował z rzutu rożnego na głowę Michała Marcjanika, który bez problemów skierował piłkę do siatki. Takim rezultatem zakończyła się pierwsza odsłona meczu w Gdyni.
Na drugą połowę Legia wyszła z jedną zmianą. Arkadiusza Recę zastąpił na wahadle Paweł Wszołek, ale nie nacieszył się on dłuższym pobytem na murawie. Plac gry z powodu urazu musiał opuścić już w 62. minucie gry, a zastąpił go debiutujący w pierwszej drużynie Samuel Kovačik. Młody napastnik wniósł sporo ożywienia do gry Wojskowych, ale inicjatywę wciąż posiadali gospodarze. W 58. minucie Krasniqi popełnił błąd przy próbie rozegrania piłki, z czego skrzętnie skorzystali Arkowcy. Kerk przejął źle zagraną futbolówkę, zagrał ją do Rusyna, ten urwał się obrońcom Legii i strzałem w długi róg pokonał Kacpra Tobiasza. Kolejne fragmenty gry nie napawały optymizmem, Wojskowi nie stwarzali sytuacji, a gospodarze rozgrywali piłkę w środkowych strefach boiska. W ostatnim kwadransie spotkania trener Marek Papszun postawił wszystko na jedną kartę, zostawiając na placu gry większość graczy ofensywnych. W 74. minucie na boisku zameldował się Antonio Čolak i jak się potem okazała była to kluczowa zmiana. W 90. minucie dośrodkowanie Krasniqiego z rzutu rożnego wykorzystał właśnie Chorwat. Legioniści do końca spotkania z charakterem walczyli choćby o remis i w doliczonym czasie gry dopięli swego. Ponownie Krasniqi dogrywał piłkę z rzutu rożnego i ponownie skutecznym uderzeniem głową popisał się Čolak. Ostatecznie Wojskowi wolą walki wyszarpali cenny remis w Trójmieście. Oby to był punkt zwrotny w wiosennej rywalizacji w Ekstraklasie.
Arka Gdynia - Legia Warszawa 2:2 (1:0)
Bramki: Marcjanik (26), Rusyn (58) - Čolak (90, 90+4)
Arka: Węglarz – Szota, Marcjanik, Gojny – Navarro, Nguiamba, Jakubczyk (81' Perea), Gaprindaszwili (63' Kocyła) – Espiau (63' Gutkovskis), Rusyn (71' Szysz), Kerk (81' Oliveira)
Legia: Tobiasz – Piątkowski, Augustyniak, Pankov – Krasniqi, Kapustka (69' W. Urbański), Szymański, Reca (46' Wszołek; 62' Kovačik) – Biczachczjan (61' Żewłakow), Rajović, K. Urbański (74' Colak)
Żółte kartki: Marcjanik – Augustyniak, Pankov, Piątkowski
Autor
Janusz Partyka





