Marek Papszun: Gra się po to, żeby wygrać

Marek Papszun: Gra się po to, żeby wygrać

- Kolejny etap przygotowań zamykamy sparingiem. Przeciwnika znamy – to twarda, fizyczna drużyna, widać, że budowana pod wyższe cele. Za nami dynamiczny mecz, trzeba było od strony fizycznej mocno się przeciwstawić – podsumował drugi mecz kontrolny na zgrupowaniu w Hiszpanii trener Legii Warszawa, Marek Papszun.

Autor: Bartosz Zasławski, MO

Fot. Mateusz Kostrzewa

SPONSOR GŁÓWNYGłówny sponsor Plus500
  • Udostępnij

Autor: Bartosz Zasławski, MO

Fot. Mateusz Kostrzewa

- Kolejny etap przygotowań zamykamy sparingiem. Przeciwnika znamy – to twarda, fizyczna drużyna, widać, że budowana pod wyższe cele. Za nami dynamiczny mecz, trzeba było od strony fizycznej mocno się przeciwstawić – podsumował drugi mecz kontrolny na zgrupowaniu w Hiszpanii trener Legii Warszawa, Marek Papszun.

- W pierwszej połowie dobrze to wyglądało, w drugiej trochę fizycznie odstawialiśmy, widać było po nas. Przewagę pod względem mobilności miał rywal. Od strony taktycznej - co jest dla nas bardzo ważne - nieźle to wyglądało. Rywal miał przewagę. Nie straciliśmy bramki, przeciwnik dużo sytuacji nie wykreował, może jedną lub dwie. My potrafiliśmy naszą jedną szansę wykorzystać. Po kątem dynamiki gry na ten czas dobrze wyglądaliśmy.

- Ze Steve'm Kapuadim nie sądzę, żeby to było coś poważnego. Kuba Żewłakow – lekki uraz, „Kapi” – miał luźniejszy, prewencyjny dzień. Mocno pracował do tej pory, będzie gotowy na kolejny sparing.

- Na pewno słyszełyście moje zarządzanie w końcówce – to ważne, żeby zespół wiedział jak się zachować i nie doprowadzić do takiej sytuacji jak w ostatnim spotkaniu. Zarządzanie wynikiem, meczem, jest dla nas istotne. Gra się po to, żeby wygrać.

- Otto dopiero do nas dołączył, więc widać dziś było, że np. może się inaczej zachowywać z piłką. Biorąc po uwagę, że nie trenował z nami, dobrze to wyglądało. Tobi ma przewagę, jeśli chodzi o wiedzę, strategię gry, jest swobodny w drużynie, bo jest w niej od dłuższego czasu i czuje się pewnie. Z moich obserwacji, również przedtransferowych, mogę stwierdzić, że Hendrich prędzej czy później podejmie rękawice z Tobiaszem o pierwszy plac.

- Trudno powiedzieć, kto odejdzie – to też zależy od ofert i propozycji. Rywalizacja trwa, reszta zawodników trenuje, gra w sparingach i będziemy decydować z czasem, rozmawiając również z nimi pod kątem ich możliwości.

Udostępnij

Autor

Bartosz Zasławski, MO

16razyMistrz Polski
21razyPuchar Polski
6razySuperpuchar Polski
pobierz oficjalną aplikację klubu
App StoreGoogle PlayApp Gallery
© Legia Warszawa S.A. Wszelkie prawa zastrzeżone.