Plus500
Zwycięstwo na koniec sezonu

Zwycięstwo na koniec sezonu

W ostatnim meczu ligowym w sezonie 2020/21 Legia Warszawa wygrała z Podbeskidziem Bielsko-Biała i tym samym przypieczętowała zdobyty trzy kolejki wcześniej tytuł mistrzowski. 

Autor: Przemysław Gołaszewski

Fot. Mateusz Kostrzewa

  • Udostępnij

Autor: Przemysław Gołaszewski

Fot. Mateusz Kostrzewa

W ostatnim meczu ligowym w sezonie 2020/21 Legia Warszawa wygrała z Podbeskidziem Bielsko-Biała i tym samym przypieczętowała zdobyty trzy kolejki wcześniej tytuł mistrzowski. 

 

Legioniści rozpoczęli mecz odważnie i szybko narzucili swój styl gry. Jednak przyjezdni nie poprzestali na defensywie i starali się kontrować piłkarzy Legii Warszawa. W 12. minucie dobrą interwencją wykazał się Artur Jędrzejczyk. Kapitan “Wojskowych” wykonał wślizg i zablokował groźne uderzenie Marko Roginicia. Swoja szansę miał też Marco Tulio, lecz po jego próbie z dystansu piłka przeleciała obok słupka. W 19. minucie składną akcję zaprezentowali piłkarze Legii. Kacper Skibicki podał do Bartka Kapustki, ale jego płaski strzał został obroniony, a następnie Rafa Lopes starał się dobić piłkę głową, lecz przestrzelił. Chwilę później ciekawą akcję indywidualną zaprezentował Ernest Muci. W decydującym momencie młodzieżowy reprezentant Albanii trafił w rywala i wywalczył rzut rożny. W 24. minucie doczekaliśmy się pierwszego gola. Artur Jędrzejczyk zagrał z prawej strony boiska do Josipa Juranovicia, który ustawił się w narożniku boiska. Chorwat z pierwszej piłki dośrodkował w pole karne, a tam akcję uderzeniem głową zakończył Rafael Lopes. W 31. minucie legioniści zabrali piłkę rywalom i ruszyli z szybkim atakiem. Andre Martins uruchomił Josipa Juranovicia. Pierwsze dośrodkowanie Chorwata zostało zablokowane, ale poprawka zmierzała wprost do Kacpra Skibickiego. Młodzieżowy zawodnik Legii zdecydował się na ekwilibrystyczne uderzenie, ale nieczysto trafił w piłkę. W 35. minucie młody legionista popisał się indywidualną akcją, w której minął dwóch rywali w polu karnym. Niestety po strzale piłka przeleciała obok słupka. Kilkadziesiąt sekund później Bartosz Kapustka uderzył z dystansu i trafił w poprzeczkę. W odpowiedzi uderzał Jakub Hora, ale przeniósł futbolówkę nad bramką. Wynik w pierwszej połowie już się nie zmienił.

Zdjęcie

W przerwie meczu też działo się wiele. Klub oficjalnie ogłosił, że nowym piłkarzem Legii Warszawa został obrońca Joel Abu Hanna. Kibice zgromadzeni na stadionie mogli zobaczyć specjalny film od zawodnika na telebimach, a pozostali kibice obejrzeli go na klubowych profilach w mediach społecznościowych. 

 

Druga część gry zaczęła się od symbolicznej zmiany. Artura Boruca zmienił Radosław Cierzniak, który meczem z Podbeskidziem Bielsko-Biała zakończył swoją przygodę z Legią Warszawa, a tym samym piłkarską karierę. Radkowi życzymy wszystkiego, co najlepsze w kolejnych etapach życia. 

 

W 55. minucie legioniści mogli podwyższyć prowadzenie. Rafael Lopes zagrał piłkę do Josipa Juranovicia, a ten płasko wstrzelił ją w pole karne. Z podaniem minął się Kacper Skibicki, ale na miejscu był Filip Mladenović. Niestety Serb trafił w obrońcę rywali. W 60. minucie Ernest Muci starał się strzelić swojego pierwszego gola dla Legii. Ofensywny pomocnik został wypatrzony przez Pawła Wszołka, ale jego strzał głową był niecelny. Rafael Lopes mógł zdobyć swoją drugą bramkę w 74. minucie. Bartosz Kapustka zagrał na jeden kontakt z Arturem Jędrzejczykiem i wpadł w pole karne, po czym dograł piłkę do portugalskiego napastnika. Ten uderzył obok bramki. W kolejnej akcji bliski szczęścia był Paweł Wszołek, ale jego płaski strzał został obroniony. Mecz został zatrzymany w okolicach 82. minuty z powodu zadymienia stadionu. Piłkarze wrócili do gry po upływie kolejnego kwadransu. W 86. minucie przed świetną szansą stanął Bartosz Kapustka po podaniu Ernesta Muciego, ale legionista trafił prosto w interweniującego Peskovicia. Chwilę później swoją okazję miał także Paweł Wszołek, ale ponownie w bramce dobrze spisał się golkiper Górali. Do końca meczu legioniści kontrolowali boiskowe wydarzenia, a samo spotkanie zakończyło się zwycięstwem Wojskowych 1:0.

Zdjęcie

Legia Warszawa - Podbeskidzie Bielsko-Biała (1:0) 

Bramka: Lopes (24’)

 

Legia Warszawa: Boruc (Cierzniak 46’) - Jędrzejczyk, Wieteska, Hołownia (Kisiel 58’) - Juranović (Lewczuk 64’), Kapustka, Martins, Mladenović (Vesović 64’) - Muci, Lopes, Skibicki (Wszołek 58’)
Rezerwowi: Cierzniak, Vesović, Astiz, Lewczuk, Wszołek, Cholewiak, Kisiel, Włodarczyk, Cielemęcki 

 

Podbeskidzie Bielsko-Biała: Pesković - Niepsuj (Biliński 61'), Modelski, Janicki, Rundić, Mamić (Miakuszko 68') - Tulio, Bieroński (Sitek 46'), Hora- Roginić (Danielak 68'), Wilson (Rzuchowski 46')

Rezerwowi: Polacek, Danielak, Biliński, Rzuchowski, Bashlai, Osyra, Miakushko, Frelek, Sitek

Zdjęcie

- Tym meczem można podsumować cały sezon. To był dla nas bardzo udany czas, w którym drużyna zdobyła mistrzostwo Polski i obroniła tytuł sprzed roku. Zrobiła to w bardzo dobrym stylu i na dużym spokoju. Tak naprawdę to było najważniejsze. Zagraliśmy kilka świetnych meczów, ale mieliśmy w przekroju całego sezonu również gorsze momenty. Cieszę się bardzo, że dzisiaj wygraliśmy w kluczowym meczu, oczywiście ze względu na obecność kibiców. Atmosfera była naprawdę świetna. Dodała nam ona również troszeczkę dynamiki. Samo spotkanie było bardzo otwarte. Podbeskidzie chciało zdobywać bramki i grało inaczej niż większość zespołów, które tu przyjechały i głównie się broniły. Ta szuka im się nie udała, a nam tak. Z tego miejsca się bardzo cieszę, że to my jesteśmy dzisiaj zwycięzcami - powiedział na pomeczowej konferencji prasowej trener Legii Czesław Michniewicz. Zapis całej konferencji szkoleniowca Wojskowych w TYM miejscu.

Zdjęcie

Skrót i bramka z meczu Legia Warszawa - Podbeskidzie Bielsko-Biała (1:0):

Udostępnij

Autor

Przemysław Gołaszewski

16razyMistrz Polski
19razyPuchar Polski
4razySuperpuchar Polski
pobierz oficjalną aplikację klubu
App StoreGoogle PlayApp Gallery
© Legia Warszawa S.A. Wszelkie prawa zastrzeżone.