
Szkoleniowiec Legii Warszawa odpowiedział na pytania dziennikarzy po zakończeniu spotkania 26. kolejki z Rakowem Częstochowa.
- Człowiek spodziewał się trudnego meczu, ale o wszystkim zawsze decyduje boisko. Tak było również dzisiaj. W pewnym momencie wydawało się, że jesteśmy na dobrej drodze. Stworzyliśmy jedną sytuację, którą wykorzystaliśmy. W drugiej odsłonie mieliśmy kilka szans, które mogły zmienić wynik. Nie udało nam się ich wykorzystać. Popełniliśmy jeden błąd, który wykorzystał Raków. Gospodarze się trochę nakręcili i przeważali pod koniec rywalizacji. Sam mecz zakończył się jednak remisem, który moim zdaniem jest zasłużony. Szanujemy ten punkt.
- Tomas Pekhart doznał urazu głowy. Nie chcieliśmy ryzykować jego zdrowiem. Po badaniach będziemy wiedzieć więcej. Dowiemy się, czy jego udział w zgrupowaniu reprezentacji Czech będzie możliwy.
Marek Papszun (trener Rakowa Częstochowa):
- Jesteśmy trochę rozczarowani. Uważam, że zrobiliśmy wystarczająco dużo, żeby wygrać. W pierwszej połowie przeważaliśmy, ale w końcówce za łatwo straciliśmy bramkę. W drugiej odsłonie meczu popełniliśmy zbyt dużo strat w środku. Duże uznanie dla drużyny, że w takiej sytuacji potrafiła się odbić. Stworzyliśmy cztery sytuacje, ale nie zdołaliśmy strzelić decydującego gola. Jesteśmy trochę zawiedzeni, bo nie odwróciliśmy losów spotkania.
- Mamy jednak na uwadze, że graliśmy z Legią. Ten klub stanął na nogi, jest w dobrej dyspozycji. Mamy nadzieję, że warszawianie zabiorą punkty również naszym rywalom.