
Czy w Dubaju można trenować wyłącznie na boisku? Okazuje się, że nie!
Sztab szkoleniowy ogłosił, że dla legionistów niedziela będzie dniem wolnym. Część piłkarzy miała jednak zajęcia indywidualne i w tej grupie znaleźli się także Rafa Lopes oraz Bartek Kapustka. Zawodnicy musieli odbyć poranne przygotowania, a trenerzy zdecydowali, że te tym razem zorganizują na plaży.
Obaj piłkarze mieli chwilę czasu na rozbieganie, po czym przystąpili do zajęć z piłkami. Szkoleniowcy ustawili na piasku szereg pachołków, pomiędzy którymi biegali i dryblowali legioniści. Ćwiczenia nie polegały bynajmniej na szlifowaniu techniki, a raczej wzmacnianiu mięśni i stawów. Chodziło o to, by w lżejszych warunkach porobić trochę zrywów i szybkich skrętów tak, by przed rozpoczęciem treningów z drużyną wzmocnić jeszcze poszczególne partie ciała, powracające do siebie po kontuzji.
Najwięcej radości graczom dały rzecz jasna strzały na bramkę. Sztab postawił na plaży jej mniejszy odpowiednik, a w rolę golkipera wcielił się kitman stołecznego zespołu, Sebastian Wołowicz. Trzeba przyznać, że między słupkami radził sobie naprawdę nieźle i parokrotnie udało mu się odbić naprawdę nieprzyjemne uderzenia. Rafa i Bartek z uśmiechem na ustach trenowali zrywy do piłki i kolejne strzały. Po kilkudziesięciu minutach zajęcia zostały zakończone i piłkarze mogli pozostać na plaży wyłącznie w roli turystów i cieszyć się wolnym dniem.
PKO Bank Polski jest Oficjalnym Partnerem Medialnym zgrupowania Legii Warszawa w Dubaju.
O suplementację zawodników trakcie obozu w Dubaju dba firma Sante.