Legia logo
News5 min read

PKO Bank Polski Ekstraklasy: Zapowiedź meczu Legia Warszawa - Lechia Gdańsk. Powitać wiosnę trzema punktami

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Przerwa reprezentacyjna dobiegła końca, a więc czas powrócić do ligowego grania. W 27. kolejce PKO Bank Polski Ekstraklasy Legia Warszawa podejmie na własnym stadionie Lechię Gdańsk. Zapraszamy na zapowiedź tego spotkania.

Mecz: Legia Warszawa - Lechia Gdańsk

Rozgrywki: PKO Bank Polski Ekstraklasa

Data: 2 kwietnia 2022 [sobota]

Początek meczu: 20:00

Miejsce: Stadion Miejski Legii Warszawa im. Marszałka J. Piłsudskiego

Gdzie obejrzeć: Canal+ 4K, Canal+ Sport

Relacja tekstowa: Centrum meczowe na Legia.com

 

Mecz 27. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy odbędzie się w sobotę, 2 kwietnia, o godzinie 20:00, na stadionie Legii Warszawa. Transmisję spotkania będzie można oglądać na antenie Canal+ Sport, Canal+ 4K oraz w usłudze Canal+ Telewizja przez Internet. Centrum meczowe przedstawiające wydarzenia od kulis będzie dostępne na stronie Legia.com na dwie godziny przed pierwszym gwizdkiem.

LEGIA WARSZAWA

Przed przerwą reprezentacyjną piłkarze Legii Warszawa mierzyli się w hicie kolejki z Rakowem Częstochowa. Dla stołecznej drużyny był to mecz o szóste, kolejne zwycięstwo. Po pierwszej połowie tego starcia wydawało się, że warszawianie są bliscy osiągnięcia swojego celu. Wpradwdzie to Raków częściej stwarzał zagrożenie pod bramką Wojskowych, ale najważniejsze przecież jest to, co wpadnie do bramki. W samej końcówce pierwszej części gry dobrym przechwytem popisał się Jurgen Celhaka. Albańczyk zaadresował podanie do Macieja Rosołka, a ten ograł Andrzeja Niewulisa i wyłożył piłkę jak na tacy do Pawła Wszołka. Skrzydłowemu Legii Warszawa pozostało jedynie skierować piłkę do pustej bramki.

 

Drugą odsłonę spotkania lepiej rozpoczęli legioniści. Świetną okazję do zdobycia bramki miał chociażby Lindsay Rose, którego uderzenie instynktownie sparował bramkarz Rakowa. Po kilkudziesięciu minutach przewagi warszawian mecz wyrównał się na kolejnym jego etapie. W 71. minucie częstochowianie otrzymali rzut karny po faulu Mateusza Wieteski. Do jedenastki podszedł Ivi Lopez, a na nasze nieszczęście Cezary Miszta nie wyczuł jego intencji. W ostatnich minutach obie drużyny stworzyły swoje okazje, ale sama rywalizacja zakończyła się ostatecznie podziałem punktów. Remis trzeba uszanować i uznać za wynik sprawiedliwy. Taki wynik nie przerywa zwcycięskiej serii Legii, a my liczymy, że już w sobotę warszawianie powrócą do ligowego wygrywania.

 

Podczas przerwy na kadrę ośmiu legionistów zostało powołanych do reprezentacji narodowych. Reszta drużyny trenowała w Legia Training Center. Treningi odbywały się pod kątem taktyki i organizacji gry. Wszystko po to, aby w najbliższą sobotę cieszyć się z wywalczenia kolejnych trzech punktów. 

LECHIA GDAŃSK

Piłkarze Lechii Gdańsk aktualnie zajmują czwartą pozycję w ligowej tabeli. W ostatnich pięciu ligowych kolejkach podopieczni Tomasza Kaczmarka radzili sobie jednak ze zmiennym szczęściem. Dwa zwycięstwa, dwie porażki i jeden remis, to bilans gdańszczan w ostatnich rywalizacjach. Mimo wszystko piłkarze Lechii zachowali czwartą pozycję i mają realną szansę na awans do europejskich pucharów w przyszłym sezonie. W ostatniej kolejce gdańszczanie mierzyli się na własnym stadionie z Górnikiem Łęczna. 

 

Pierwsza połowa należała zdecydowanie do zawodników Lechii. Najbliżsi rywale Legii znacznie dłużej utrzymywali się przy piłce i oddali zdecydowanie więcej strzałów. W samej końcówce pierwszej części gry gospodarze wreszcie dopięli swego. Do bramki Górnika trafił Christian Clemens, a asystował mu Jakub Kałuziński. W drugiej połowie gdańszczanie podwyższyli prowadzenie. Tym razem ze swojej bramki mógł cieszyć się Łukasz Zwoliński. Spotkanie zakończyło się ostatecznie zwycięstwem Lechii 2:0. 

 

Przed meczem z Legią zagrożonych było czterech piłkarzy Lechii: Bassekou Diabate, Maciej Gajos, Michał Nalepa i Łukasz Zwoliński. Żaden z nich nie otrzymał jednak żółtej kartki w starciu z Górnikiem Łęczna. Do składu gdańszczan może powrócić także Omran Haydary, który ostatnio zmagał się z kontuzją.

SĘDZIOWIE

Sędzia główny: Damian Sylwestrzak (Wrocław)

Asystent 1: Marek Arys

Asystent 2: Adam Karasewicz

Sędzia techniczny: Tomasz Kwiatkowski

Sędzia VAR: Paweł Pskit

Asystent VAR: Konrad Sapela

 

TRENER ALEKSANDAR VUKOVIĆ PRZED MECZEM:

- Lechia to absolutny top ligi. Czwarte miejsce nie jest przypadkiem. Mają dużo indywidualnej jakości na każdej pozycji – począwszy od Dusana Kuciaka, aż po Łukasza Zwolińskiego. Spodziewamy się trudnego spotkania, ale chcemy jak najlepiej na te trudności odpowiedzieć. Patrzymy na pierwszy i następny mecz. Z tyłu głowy mam świadomość, że przed nami spotkania z silnymi zespołami. Od początku skupialiśmy się jednak na najbliższym starciu. Przed nami rywalizacja z Lechią Gdańsk. Nie ma co wybiegać w przyszłość. Myślenie o innych przeciwnikach jest teraz bezsensowne. W sobotę czeka nas starcie z trudnym rywalem. Musimy być na to gotowi. Cała wypowiedź szkoleniowca Wojskowych w TYM miejscu.

OSTATNI MECZ

Obie drużyny ostatni raz na boisku spotkały się 3 października ubiegłego roku. Wówczas na stadionie Lechii lepsi okazali się gospodarze. Gdańszczanie prowadzili 3:0 po bramkach Macieja Gajoswa, Jarosława Kubickiego i Łukasza Zwolińskiego. Rozmiary porażki w 88. minucie zmniejszył Tomas Pekhart po skutecznie wykonanej jedenastce. 

Skrót tego spotkania znajdziecie w TYM miejscu. 

HISTORIA I CIEKAWOSTKI

- 1:0 - Pierwszym trofeum wywalczonym przez Lechii Gdańsk był zdobyty w 1983 roku Puchar Polski. Drużyna sięgnęła po niego, będąc wówczas... III-ligowcem. Outsider wyrzucił za burtę rozgrywek ówczesne potęgi takie jak Widzew Łódź, czy Ruch Chorzów, a w finale mierzył się z drugim z kopciuszków, bo II-ligowym Piastem Gliwice. Lechia wygrała 2:1, co dało jej pierwszą możliwość rywalizacji o superpuchar – tego roku stworzono bowiem owo trofeum. W premierowym finale zdobywca Pucharu Polski, Lechia, zwyciężyła 1:0 ówczesnego mistrza Polski, Lecha Poznań.

 

- 5:0 - w 1955 roku Legia Warszawa spotkała się z Lechią Gdańsk w finale rozgrywek o Puchar Polski. Piłkarze ze stolicy nie dali rywalom żadnych szans i wysoko wygrali 5:0. Hat-trickiem popisał się wówczas Henryk Kempny. W drodze do finału lechiści trafili na inną warszawską drużynę. W półfinale pokonali po dogrywce Gwardię Warszawa. Było to pierwsze trofeum zdobyte przez Wojskowych - jesienią dorzucili do tego pierwszy tytył najlepszej drużyny w kraju.

 

- 8:1 - Legia Warszawa dwukrotnie wygrała z Lechią Gdańsk 8:1. Pierwszy raz Wojskowi uczynili to w 1957 roku, a następnie powtórzyli ten niecodzienny wyczyn sześć lat później. W pierwszym meczu po trzy gole strzelili Henryk Kempny i Lucjan Brychczy, natomiast w drugiej potyczce hat-trickiem popisał się Tadeusz Błażejewski - najlepszy strzelec Legii w historii konfrontacji z tym rywalem (osiem goli). Z obecnej kadry najwięcej bramek w rywalizacji z Lechią Gdańsk zdobył Tomas Pekhart (trzy).

 

- 2011 - 20 kwietnia 2011 roku rozegrano rewanżowy mecz 1/4 finału Pucharu Polski pomiędzy Legią Warszawa, a Lechią Gdańsk. Piłkarze stołecznej drużyny wygrali to spotkanie 4:0, ale sami zdobyli tylko dwie bramki (Vrdoljak i Kucharczyk). Pozostałe dwa trafienia były golami samobójczymi w wykonaniu Marcina Pietrowskiego i Krzysztofa Bąka.

 

- 2018-2020 - sobotnie starcie będzie szczególnym meczem dla Filipa Mladenovicia i Dusana Kuciaka. Obrońca Legii był piłkarzem gdańskiej drużyny w latach 2018-2020, a aktualny pierwszy golkiper Lechii stał za słupkami warszawskiej bramki między 2011, a 2016 rokiem.

Share

Related news

See all