Plus500
Podbeskidzie - Legia 1:0. Falstart

Podbeskidzie - Legia 1:0. Falstart

W meczu 15. kolejki PKO Ekstraklasy Legia Warszawa przegrała 0:1 z Podbeskidziem Bielsko-Biała.

Autor: Przemysław Gołaszewski

Fot. Mateusz Kostrzewa

Główny sponsor Plus500
  • Udostępnij

Autor: Przemysław Gołaszewski

Fot. Mateusz Kostrzewa

W meczu 15. kolejki PKO Ekstraklasy Legia Warszawa przegrała 0:1 z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Zwycięskiego gola dla gospodarzy strzelił w 48. minucie Rafał Janicki. 

 

Od pierwszego gwizdka sędziego Szymona Marciniaka miejscowi entuzjastycznie ruszyli do przodu. Legioniści szybko odparli te próby i przejęli inicjatywę. W 6. minucie padł pierwszy strzał Wojskowych. Jego autorem był Filip Mladenović, który zamykał akcję z głębi lewej flanki. Uderzenie było zbyt lekkie, by zaskoczyć bramkarza gospodarzy. Chwilę później Tomas Pekhart trafił do siatki głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, ale sędzia odgwizdał przewinienie. Zdaniem arbitra Czech faulował w walce o piłkę. W odpowiedzi piłkarze Podbeskidzia przeprowadzili atak lewym skrzydłem, po czym zakotłowało się w polu karnym Legii. Skutecznie jednak interweniował Artur Boruc, a defensorzy zachowali czujność i oddalili zagrożenie. Przyjezdni naciskali, ale nie mogli się wstrzelić. Próbował Filip Mladenović bezpośrednio z rzutu wolnego, ale przeniósł piłkę nad poprzeczką. Precyzji zabrakło też Pawłowi Wszołkowi, gdy głową próbował skierować piłkę do bramki po dośrodkowaniu Josipa Juranovicia. Gospodarze cierpliwie się bronili i liczyli na kontry. Było blisko, by w 27. minucie taki wypad zabolał Wojskowych, ale skutecznie interweniował Mateusz Hołownia, zatrzymując atak Podbeskidzia. W końcówce pierwszej części gry na strzał z ostrego kąta zdecydował się Bartosz Kapustka, po którym goście zyskali rzut rożny. Po dośrodkowaniu z narożnika Tomas Pekhart doszedł do pozycji strzeleckiej, ale Pesković złapał piłkę. Gdy wydawało się, że emocji już nie będzie, legioniści podgrzali atmosferę… ale w swoim polu karnym. Najpierw Mateusz Hołownia zablokował groźne uderzenie, a później Artur Boruc dwukrotnie, skutecznie interweniował, choć ewentualny gol nie mógł zostać uznany, bo sędzia liniowy podniósł chorągiewkę. Chwilę później golkiper Legii popełnił błąd przy wyprowadzeniu piłki, ale obrońcy zażegnali niebezpieczeństwo.

Zdjęcie

Druga połowa rozpoczęła się od ciosu Podbeskidzia. Zadał go Rafał Janicki. Po dograniu z rzutu rożnego piłka przypadkowo odbiła się od głowy Marko Roginicia i spadła pod nogi Rafała Janickiego. Obrońca gospodarzy płaskim strzałem z najbliższej odległości pokonał Artura Boruca. Po stracie gola trener Czesław Michniewicz szukał zmian. Na boisku pojawili się Joel Valencia i Rafa Lopes. Portugalczyk dwukrotnie próbował zaskoczyć Peskovicia. Najpierw, po podaniu Tomasa Pekharta, przeniósł piłkę nad poprzeczką. Kilkadziesiąt sekund później uderzył w środek bramki, w taki sposób, że bramkarz Podbeskidzia pewnie złapał futbolówkę. Swoją szansę miał też Tomas Pekhart. Czech uderzył głową po podaniu Filipa Mladenovicia, ale nie trafił w bramkę. Chwilę później, w bliźniaczej sytuacji, dobrze spisał się Pesković. Wynik nie uległ zmianie. 

 

Porażka z Podbeskidziem oznacza, że po piętnastu kolejkach legioniści zajmują drugie miejsce w tabeli PKO Ekstraklasy i do prowadzącej Pogoni tracą dwa punkty. W sobotę, 6 lutego, Wojskowi zagrają na własnym stadionie z Rakowem Częstochowa.

Zdjęcie

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Legia Warszawa 1:0 (0:0)

Bramka: Janicki (48’)


Podbeskidzie: Pesković - Modelski, Janicki, Rundić, Mamić - Bieroński (Hora 81'), Kocsis, Danielak (Sitek 82'), Ubbink (Biliński 67'), Marzec (Miakushko 74') - Roginić (Rzuchowski 67')
Rezerwowi: Leszczyński, Biliński, Sierpina, Rzuchowski, Bashlai, Hora, Miakushko, Frelek, Sitek

 

Legia: Boruc - Juranović, Lewczuk, Hołownia, Mladenović - Slisz, Martins (Valencia 53’), Kapustka - Wszołek (Lopes 59’), Pekhart, Luquinhas
Rezerwowi: Cierzniak, Tobiasz, Wieteska, Niski, Kisiel, Cholewiak, Valencia, Lopes, Kostorz

 

Żółte kartki: Miakushko (92’), Mamić (94’)

Zdjęcie

- Przegraliśmy bardzo ważne spotkanie. Jadąc tutaj do Bielska spodziewaliśmy się bardzo ciężkiego meczu, ale liczyliśmy na to, że umiejętności naszego zespołu i doświadczenie przeważą na naszą korzyść – tak się nie stało. W pierwszej połowie mecz był wyrównany. Mieliśmy kilka momentów, w których można było zdobyć bramkę. Podbeskidzie też miało okazje. Przypominam sobie zamieszanie po rzucie z autu, gdzie nasi rywale mogli zdobyć bramkę. W przerwie powiedzieliśmy sobie co trzeba zmienić. Rzut rożny dla Podbeskidzia, zamieszanie i niestety padła bramka. Było jeszcze bardzo dużo czasu, żeby wygrać to spotkanie. Graliśmy niedokładnie i nerwowo, w efekcie czego przegraliśmy ten mecz - powiedział po zakończeniu spotkania trener Czesław Michniewicz. Zapis całej konferencji w TYM miejscu.

Zdjęcie

Skrót meczu Podbeskidzie Bielsko-Biała - Legia Warszawa (1:0):

Udostępnij

Autor

Przemysław Gołaszewski

15razyMistrz Polski
19razyPuchar Polski
4razySuperpuchar Polski
pobierz oficjalną aplikację klubu
App StoreGoogle PlayApp Gallery
© Legia Warszawa S.A. Wszelkie prawa zastrzeżone.