Legia logo
News6 min read

PKO Bank Polski Ekstraklasa: Zapowiedź meczu Legia Warszawa - Górnik Zabrze. Powrócić na zwycięską ścieżkę

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Zbliżamy się do końca ligowego sezonu 2021/22. W przedostatnim meczu domowym piłkarze Legii Warszawa zmierzą się z Górnikiem Zabrze. Zapraszamy na zapowiedź piątkowego spotkania Wojskowych.

Mecz: Legia Warszawa - Górnik Zabrze

Rozgrywki: PKO Bank Polski Ekstraklasa

Data: 6 maja 2022 [piątek]

Początek meczu: 20:30

Miejsce: Stadion Miejski Legii Warszawa im. Marszałka J. Piłsudskiego

Gdzie obejrzeć: Canal+ 4K, Canal+ Sport

Relacja tekstowa: Centrum meczowe na Legia.com

 

Mecz 32. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy odbędzie się w piątek, 6 maja, o godzinie 20:30, na stadionie Legii Warszawa. Transmisję spotkania będzie można oglądać na antenie Canal+ Sport, Canal+ 4K oraz w usłudze Canal+ Telewizja przez Internet. Centrum meczowe przedstawiające wydarzenia od kulis będzie dostępne na stronie Legia.com na dwie godziny przed pierwszym gwizdkiem.

LEGIA WARSZAWA
Legioniści w ostatniej kolejce rywalizowali na wyjeździe ze Stalą MielecMiała to być świetna okazja do sięgnięcia po trzy punkty i przełamania złej serii, tym bardziej w świetle nie najlepszej formy gospodarzy. Sama rywalizacja rozpoczęła się jednak od mocnych ataków mielczan. Już w 5. minucie piłkarze Stali wyszli na prowadzenie za sprawą trafienia Krystiana Getingera. Wojskowi chcieli szybko wyrównać, ale ich ataki były zatrzymywane przez defensywę rywala. Dopiero w 30. minucie podopieczni Aleksandara Vukovicia przeprowadzili dobrą kontrę. Joel Abu Hanna zagrał do Macieja Rosołka, który najpierw minął defensora Stali, a następnie posłał dobre dośrodkowanie w kierunku Pawła Wszołka. Skrzydłowy Legii jedynie dopełnił formalności i ostatecznie pokonał Rafała Strączka. Niestety, chwilę po tym trafieniu mielczanie odpowiedzieli w podobny sposób. Dośrodkowanie z bocznego sektora boiska wykorzystał Arkadiusz Kasperkiewicz, który głową skierował piłkę do bramki Richarda Strebingera. Do przerwy Stal prowadziła 2:1.

 

Na początku drugiej odsłony spotkania na placu gry pojawił się Bartosz Kapustka. Wojskowi wyżej doskakiwali do rywala i starali się na bardziej ofensywną grę. Niestety, w poczynaniach piłkarzy stołecznej drużyny brakowało konkretów i ostatniego podania. Nawet kiedy warszawianie dochodzili do świetnych okazji (m.in. sytuacja sam na sam Tomasa Pekharta), sędziowie tego spotkania dopatrywali się pozycji spalonych naszych piłkarzy. Mecz zakończył się ostatecznie przegraną Wojskowych 1:2

 

Do składu Legii po przymusowej pauzie powróci Mateusz Wieteska. Defensor nie mógł zagrać ze Stalą Mielec ze względu na wcześniej ujrzaną ósmą żółtą kartkę. Do dyspozycji trenera Aleksandara Vukovicia powinien być także Lindsay Rose, który w tygodniu brał udział w treningach.

GÓRNIK ZABRZE
Górnicy z Zabrza to aktualnie dziewiąta drużyna w tabeli PKO Bank Polski Ekstraklasy Po bardzo dobrej końcówce rundy wiosennej, zabrzanie nie potrafią złapać odpowiedniego rytmu na wiosnę. W 11. ostatnich ligowych rywalizacjach podopieczni Jana Urbana zanotowali tylko dwa zwycięstwa i cztery remisy. Pozostałe pięć meczów kończyło się porażkami najbliższych rywali Legii. W ostatniej serii gier zabrzanie rywalizowali na własnym stadionie z Radomiakiem Radom.

 

Samo spotkanie nie przysporzyło kibicom wielu emocji. Optyczną przewagę mieli zabrzanie, którzy stworzyli sobie kilka niezłych okazji do zdobycia bramki. Świetne okazje w pierwszej części gry mieli chociażby Mateusz Cholewiak, czy Lukas Podolski, ale dobrze dysponowany tego dnia był golkiper Radomiaka, Filip Majchrowicz. W drugiej odsłonie rywalizacji zawodnicy trenera Jana Urbana kilkukrotnie próbowali pokonać bramkarza rywali, ale ten ponownie popisywał się dobrymi interwencjami. Ostatecznie mecz zakończył się remisem 0:0.

 

Mecz z Radomiakiem z powodu nadmiaru żółtych kartek musiał opuścić Krzysztof Kubica. Pomocnik zabrzan będzie jednak do dyspozycji trenera na spotkanie z Legią. Przed meczem z Wojskowymi zagrożony pauzą był Lukas Podolski, jednak ostatecznie były reprezentant Niemiec nie otrzymał kolejnego upomnienia. 

SĘDZIOWIE

Sędzia główny: Łukasz Kuźma (Białystok)

Asystent 1: Sebastian Mucha

Asystent 2: Piotr Podbielski

Sędzia techniczny: Marcin Szczerbowicz

Sędzia VAR: Damian Sylwestrzak

Asystent VAR: Marcin Borkowski

 

TRENER ALEKSANDAR VUKOVIĆ PRZED MECZEM:

- Górnik to drużyna bardzo ofensywnie usposobiona. W każdym meczu kreują sobie wiele sytuacji. Nasza gra obronna musi być o wiele bardziej skuteczna, niż miało to miejsce w ostatnich dwóch meczach i w rywalizacji z Piastem, w której popełniliśmy jeden koszmarny błąd. W spotkaniu z taką drużyną to nie może nam się przydarzyć. W meczach Górnika widać rękę trenera Urbana. Ten szkoleniowiec stawia na grę techniczną, do przodu. To może podobać się kibicom. Kluczem do sukcesu będzie nasza dobra gra obronna. Jako zespół jesteśmy na tyle silni, że swoje sytuacje również wykreujemy. 

Zapis całej konferencji trenera Aleksandara Vukovicia znajdziecie w TYM miejscu. 

OSTATNI MECZ

Obie drużyny po raz ostatni na boisku spotkały się 21 listopada ubiegłego roku. Wówczas w spotkaniu rozgrywanym w Zabrzu lepsi okazali się gospodarze. Już po pierwszej połowie spotkania Górnik prowadził 2:0 po bramkach Erika Janży i Lukasa Podolskiego. W drugiej części meczu legioniści szybko doprowadzili do wyrównania. W odstępie dwóch minut gole dla Wojskowych strzelali Mateusz Wieteska i Ernest Muci. Legioniści mieli jeszcze swoje sytuacje, aby przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, ale ostatecznie to Górnik zadał decydujący cios. Krzysztof Kubica wykorzystał dogranie Erika Janży i głową pokonał Cezarego Misztę. Mecz zakończył się porażką Legii 2:3.

Skrót i bramki z tego spotkania znajdziecie w TYM miejscu.

HISTORIA I CIEKAWOSTKI

- 1:0 - Michał Karwan jest byłym zawodnikiem Górnika Zabrze, dla którego rozegrał ponad 60 spotkań. Co ciekawe, jego kuzynem jest... Bartosz Karwan – czyli piłkarz, który w latach 1997-2002 i 2004-2006 reprezentował barwy warszawskiej Legii. Kuzyni spotkali się na boisku w dwóch starciach między Wojskowymi, a zabrzanami. Jeden mecz zakończył się remisem, natomiast 5 marca 2005 roku lepsza okazała się stołeczna drużyna. Legioniści wygrali 1:0, a decydującą bramkę zdobył… Bartosz Karwan.

 

- 1:2 - największym sukcesem Górnika Zabrze był awans do finału Pucharu Zdobywców Pucharów w 1970 roku, gdzie zabrzanie zmierzyli się z Manchesterem City. Na stadionie w Wiedniu polska drużyna uległa Anglikom 1:2. Jedynego gola dla Górnika zdobył wówczas Włodzimierz Lubański. Warto również wspomnieć o drodze, którą śląska drużyna musiała przejść, aby znaleźć się w wielkim finale. W półfinale tych rozgrywek Górnik mierzył się z włoską AS Romą. Rywalizacja była niezwykle wyrównana, a do wyłonienia finalisty potrzebne było rozegranie aż trzech meczów. Każde z tych starć kończyło się remisem, a więc o wszystkim miało zadecydować szczęście. Fortuna stała po stronie zabrzan, którzy zwyciężyli po sędziowskim rzucie monetą.

 

- 3 - w całej swojej karierze piłkarskiej Marek Saganowski nie wykorzystał jedynie trzech rzutów karnych w oficjalnych rozegranych spotkaniach. Pierwsze pudło z „jedenastki” polski napastnik zaliczył w meczu Legii z Górnikiem. Spotkanie rozegrano 25 kwietnia 2004 roku. Pomimo zmarnowania dogodnej sytuacji z rzutu karnego, Wojskowi wygrali ten mecz 2:0, a „Sagan” zdobył bramkę po asyście Jacka Magiery.

 

- 15 lat i 348 dni - w chwilii debiutu w PKO Bank Polski Ekstraklasie dokładnie tyle lat miał pomocnik zabrzan, Dariusz Stalmach. Zawodnik Górnika pierwszy mecz w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce zanotował 21 listopada 2021 roku, podczas rywalizacji z Legią Warszawa. Nastolatek przebywał na placu gry do 66. minuty rywalizacji. Tym spotkaniem Stalmach stał się najmłodszym debiutantem w historii Górnika wyprzedzając tym samym Joachima Hutka i Włodzimierza Lubańskiego.

 

- 130 - tyle spotkań w barwach reprezentacji Niemiec rozegrał Lukas Podolski. Były zawodnik m.in. Arsenalu FC, czy Bayernu Monachium, w lipcu ubiegłego roku dołączył do drużyny Górnika Zabrze. 36-letni zawodnik może pochwalić się także tytułem mistrza świata, który wraz z reprezentracją Niemiec wywalczył w 2014 roku, pokonując w finale Argentynę (1:0 po dogrywce). W tym sezonie ligowym Podolski rozegrał 25 spotkań, w których strzelił siedem goli i zanotował trzy kluczowe podania. 

Share

Related news

See all