
O tym, że szkoleniowiec warszawskiej Legii Goncalo Feio dużą wagę przykłada do taktyki, wiemy wszyscy. Nie inaczej było podczas kolejnej jednostki treningowej w Książenicach. Tym razem w LTC piłkarze szlifowali taktykę oraz stałe fragmenty, które będą chcieli wdrożyć do gry w niedzielnym spotkaniu ze Śląskiem Wrocław.
We wtorek po zjedzeniu śniadania, o godz. 10:30, Wojskowi wzięli udział w odprawie ze sztabem szkoleniowym. Nieco ponad godzinę później wszyscy stawili się w siłowni ośrodka w Książenicach w celu odbycia aktywacji, zaś w samo południe rozpoczęli kolejną jednostkę treningową na boisku. Na początek trener Feio zebrał piłkarzy na środku boiska, aby dosłownie w trzech zdaniach przekazać założenia dzisiejszych zajęć. Z drużyną normalnie trenował Yuri Ribeiro, indywidualny cykl zajęć przechodził z kolei powracający po kontuzji Marco Burch.
Szkoleniowiec Legii szybko więc przeszedł od słów do czynów i zawodnicy rozpoczęli rozgrzewkę z piłkami, przy użyciu tyczek i płotków. Po kwadransie legioniści rozpoczęli rywalizację w trzech grupach grając w rozszerzoną odmianę „dziadka”. Kolejna część zajęć była już niedostępna dla przedstawicieli mediów. Piłkarze przenieśli się na boisko nr 2, gdzie rozpoczęli trening taktyczny. Szkoleniowy wprowadzali zawodników w arkana taktyki i szlifowali zarówno grę w obronie, fazy przejściowe oraz grę w ataku. Nie zabrakło także stałych fragmentów gry. Kolejna jednostka w LTC zaplanowana jest na środę, na godz. 12:00.