Legia logo
Piłka nożna2 min czytania

Wspomnienia Kazimierza Górskiego (cz. 6)

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

W marcu tego roku przypada 100. rocznica urodzin Kazimierza Górskiego. Z tej okazji prezentujemy wspomnienia Trenera Tysiąclecia, które ukazały się ponad 20 lat temu na łamach tygodnika „Nasza Legia”. Pana Kazimierza wysłuchał wówczas dziennikarz NL, a obecnie kustosz Muzeum Legii, Wiktor Bołba. Zapraszamy na szósty odcinek naszego cyklu.

CWKS
Rok 1950 zaznaczył się w historii Legii tym, że na wzór innych krajów socjalistycznych zmieniono nazewnictwo klubu. Podobnie jak w Moskwie, Pradze, Budapeszcie czy w Bukareszcie, powstały Centralne Kluby Sportowe i dlatego także Legia została przemianowana na Centralny Wojskowy Klub Sportowy. Tak więc od tamtej pory zamiast Legią, byliśmy CWKS-em Warszawa. Piłkarsko ten rok był słaby, a przyczyną tego było odejście wielu piłkarzy, m.in. Cyganika, Mordarskiego i Waśki. Atmosfera w zespole była nerwowa. Zdawaliśmy sobie sprawę z sytuacji w której znalazła się nasza drużyna, na początku sezonu będąca w górze tabeli, a pod koniec broniąca się przed spadkiem. Meczem, który decydował o naszym pozostaniu w lidze, było spotkanie z Kolejarzem Poznań, w którym musieliśmy zremisować. Walka była zacięta, z lekką przewagą Kolejarza, który przypieczętował to strzeleniem gola. Zdołaliśmy jednak zremisować, gdyż w 60. minucie Sąsiadek zdobył bramkę. Mogliśmy cieszyć się z pozostania w ekstraklasie.

Sezon 1951 zaczęliśmy od zgrupowania w Szklarskiej Porębie. Ja skończyłem 30 lat i coraz częściej myślałem co dalej. Po centralizacji powstały piony: wojskowy, kolejowy, hutników, górników, kolejarzy oraz inne. Wszyscy wobec tego otrzymaliśmy etaty. Nie musiałem już pracować w Izbie Skarbowej. Ten rok nazwaliśmy „rokiem przebudzenia” dlatego, że z 10 miejsca awansowaliśmy na 3.

Początek trenerki
Rok 1952 był rokiem olimpijskim. Polska drużyna brała udział w Olimpiadzie i rozgrywki ligowe zostały wstrzymane do momentu wyjazdu naszej drużyny do Helsinek. Powstały trzy grupy treningowe: jedna w Warszawie, którą prowadził Kuchar, druga na Śląsku, którą prowadził Koncewicz i trzecia w Krakowie, którą prowadził Matyas. Z tych trzech ośrodków sportowych miała powstać reprezentacja olimpijska. Reszta zawodników, która nie była w grupach, brała udział w rozgrywkach o Puchar Z.M.P. My, czyli CWKS, graliśmy w tym pucharze jako druga drużyna, ponieważ prawie cały pierwszy skład był w grupie treningowej ośrodka Warszawy.

Mnie wtedy, pod nieobecność Wacława Kuchara, powierzono opiekę nad tym zespołem i występowałem w roli grającego trenera. Jako drużyna rezerw startowaliśmy nie tylko w Pucharze Z.M.P., ale równocześnie startowaliśmy w Pucharze Polski. Kończyłem wtedy kurs trenerów w Krakowie, skoszarowany przy Wyższej Szkole Wychowania Fizycznego. Stamtąd jeździłem na mecze tam, gdzie grał CWKS i prosto z dworca stawiałem się na boisku. Rozgrywałem mecz i wracałem do Krakowa.

 

C.d.n.

Udostępnij

Powiązane newsy

Zobacz wszystkie