Legia logo
News4 min read

PKO Ekstraklasa: Eksperci o meczu Legia - Śląsk. Łatwo nie będzie

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Przed kolejnym meczem tradycyjnie zapytaliśmy o opinię na jego temat topowe piłkarskie nazwiska. Przed Wami Andrzej Strejlau, Cezary Kucharski, Dariusz Dziekanowski i Łukasz Broź.

Początek rundy finałowej to zawsze ekscytujący moment, który poprzedza duża niepewność. Jak poradzą sobie poszczególne zespoły? Kto najlepiej wytrzyma rosnące ciśnienie? Pierwszym testem, który dostarczy odpowiedzi na te pytania, będzie dla Legii starcie ze Śląskiem Wrocław. Zapytaliśmy więc śmietankę nie tylko warszawskiego, ale całego polskiego futbolu, jakie mają przewidywania dotyczące niedzielnego starcia. Opinii zasięgnęliśmy także w obozie rywala, bo na krótką pogawędkę dał się namówić jeszcze niedawno reprezentujący nasze barwy Łukasz Broź.

Andrzej Strejlau (były selekcjoner reprezentacji Polski i były trener Legii Warszawa):
- Nasza liga była, jest i będzie ligą nieobliczalną, co doskonale pokazał poprzedni mecz Legii. Oddała 30 strzałów na bramkę przy zaledwie ośmiu Górnika, a mimo to przegrała ten mecz. Śląsk jest ustabilizowaną, solidną drużyną, którą dobrze poukładał sobie trener Lavitzka. Podobnie uczynił zresztą Aleksandar Vuković, bo siłą Legii jest obecnie jej zespołowość, a przy jakości tworzących ją piłkarzy, zawsze któryś z nich może się wyróżnić i przesądzić o losach meczu. Myślę, że obecna kadra Wojskowych jest wystarczająco dobra, by wygrać rozgrywki, ale prawdziwym wyznacznikiem będzie to, co zaprezentuje w eliminacjach do europejskich pucharów. Wracając jednak do samego meczu, to warto zauważyć, że oba zespoły bardzo podobnie prezentują się w grze obronnej, bo Legia straciła 30 bramek, Śląsk zaledwie o trzy więcej. Prawdziwa przepaść to jednak ofensywa – przy 42 golach Śląska, 63 trafienia Legii rzeczywiście robią wrażenie. To jednak tylko pewnego rodzaju wskaźnik, bo w takim meczu zdarzyć może się wszystko. Sądzę, że Śląsk będzie grał tutaj o zwycięstwo – drużyna bowiem walczy w końcu o miejsce dające awans do pucharów. Oczywiście nie stać go na intensywny napór, więc spodziewam się szybkich kontrataków, w których dużą rolę może odegrać Przemysław Płacheta, może w końcu obudzi się Exposito. Legia musi być niezwykle mocno skoncentrowana, jeżeli nie chce sprawić sobie przykrej niespodzianki.

Cezary Kucharski (były piłkarz Legii Warszawa): 
- Legia ma bardzo duże poczucie pewności siebie i mam wrażenie, że czasem przeradza się to w pewnego rodzaju nonszalancję, czy lekceważenie przeciwnika. Jeżeli spojrzymy na to historycznie, takie zjawisko miało miejsce przez dziesięciolecia. W tym sezonie również można było to dostrzec, bo bywało, że dopiero gdy Legia traciła bramkę, budziła się z letargu i wrzucała wyższy bieg. Trener Vuković i piłkarze muszą zwracać na to uwagę, bo czasem przeciwnika da się dogonić, ale niekiedy przychodzą jednak dni takie jak ten w Zabrzu, gdzie mimo dużej przewagi nie udaje się nawet zremisować. Umiejętnościami, organizacją gry i taktyką, Legia góruje nad całą ligą, ale paradoksalnie nie zawsze to wystarcza. Myślę, że nadchodzący mecz będzie tego przykładem i Wojskowych raczej nie czeka spacerek. Ja sam ze swoich czasów pamiętam spotkania ze Śląskiem jako ciężkie, wówczas dochodziła jeszcze mobilizacja, bo Wojskowy Klub Sportowy Śląsk, za wszelką cenę chciał wygrać z Centralnym Wojskowym Klubem Sportowym Legią. Wrocławianie grają poprawnie, są dobrze zorganizowaną drużyną, której nie będzie łatwo strzelić gola. Śląsk wyjdzie na plac niezwykle zmobilizowany, więc na to stołeczni piłkarze muszą się uczulić. Myślę, że Legia musi jak najszybciej zdobyć bramkę, bo im dłużej Śląsk nie będzie przegrywał, tym większe zagrożenie zacznie stwarzać. Na szczęście dla legionistów na trybuny wracają kibice, więc będą mogli im pomóc i wreszcie zacznie dać się odczuwać powrót do normalności.

Dariusz Dziekanowski (były piłkarz Legii Warszawa): 
- Powiem krótko: myślę, że Legia wygra mecz ze Śląskiem i takiej niespodzianki jak w Zabrzu nie będzie już do końca sezonu. Rywal to solidna drużyna, absolutnie mu tego nie odmawiam, mają ciekawych piłkarzy takich jak Krzysztof Mączyński, Przemysław Płacheta, nieźle zaczął ostatnio wyglądać Erik Exposito. Jednak jeśli zestawimy ich z Jose Kante, Luquinhasem czy Andre Martinsem, to Legia ma tutaj przewagę praktycznie na każdej pozycji. Wydaje mi się, że Śląsk byłby zadowolony z miejsca w TOP5, aspiracje Legii sięgają jednak zdecydowanie wyżej. Spodziewam się meczu na dobrym poziomie, a gdybym miał obstawiać wynik powiedziałbym, że gospodarze wygrają 3:1.

Łukasz Broź (były piłkarz Legii Warszawa, obecnie zawodnik Śląska Wrocław): 
- Minęło sześć miesięcy z kawałkiem od czasu kiedy zerwałem więzadła w kolanie, ale ostatnie dwa tygodnie normalnie już trenowałem z drużyną. Nie mam jeszcze maksymalnych obciążeń treningowych, więc raczej nie jestem jeszcze brany pod uwagę do gry, natomiast bardzo liczę, że w tym sezonie uda mi się jeszcze wejść na boisko. Wiemy, gdzie przyjeżdżamy i wiemy, że nie będzie łatwo. Chcemy pokazać się z jak najlepszej strony, a na co nas będzie stać przekonamy się po meczu. Nie ma jakiegoś szczególnego ciśnienia, przygotowania przebiegają tak, jak przed normalnym ligowym spotkaniem. Chcemy wyjść na plac zorganizowani, grać blisko siebie i być bardzo skoncentrowani, bo mamy świadomość tego ile na Łazienkowskiej może kosztować popełniony błąd. Grę prawdopodobnie będzie prowadzić Legia, my liczymy głównie na kontrataki, ale myślę, że zdołamy stworzyć sobie kilka ciekawych sytuacji. Naszą siłą będą także stałe fragmenty gry – sztab na pewno zadbał o kilka niespodzianek (śmiech). Jesienna porażka 0:3 nie siedzi mi w głowie, nie mogę mówić co prawda za resztę chłopaków, ale nie słyszałem, by ktoś w szatni o tym wspominał. Jesteśmy na trzecim miejscu w tabeli, mamy szansę na medal i grę w pucharach, więc to naturalne, że chcemy wykorzystać nadarzającą się szansę. Każdy kolejny mecz będzie nas jednak weryfikował i tylko od nas zależy, jak przebiegnie ta weryfikacja.

Wszystkich kibiców, którzy będą na meczu ze Śląskiem Wrocław, prosimy o przestrzeganie podwyższonych standardów bezpieczeństwa związanych z pandemią COVID-19. Szczegóły w TYM miejscu.

Share

Related news

See all