Legia logo
News3 min read

PKO Ekstraklasa. Eksperci o meczu Raków - Legia

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Eksperci podzielili się swoimi przewidywaniami na temat meczu Legii z Rakowem.

Przed pierwszym meczem Legii Warszawa w nowym sezonie PKO Ekstraklasy poprosiliśmy ekspertów - Pawła Gołaszewskiego z „Piłki Nożnej" oraz Dariusza Szpakowskiego z Telewizji Polskiej - o ocenę szans Wojskowych w konfrontacji z Rakowem Częstochowa. Zapytaliśmy równiez o opinię na temat okienka transferowego stołecznej drużyny. 

Paweł Gołaszewski (Piłka Nożna):

 

- Dla mnie ten mecz to duży znak zapytania. Nie chodzi o względy sportowe, ale kadrowe. Ciekawi mnie jak trener Aleksandar Vuković podejdzie do spotkania, czy da szansę odpocząć jedenastce szykowanej na europejskie puchary. Jeśli tak się stanie to minimalnym faworytem będzie moim zdaniem Raków, który szczególnie potrafi “napiąć się” na Legię. Pamiętam mecz z lutego i Raków bardzo wysoko zawiesił wtedy poprzeczkę Legii. Grali wysoko, ofensywnie i nie bali się przeciwnika. Podejrzewam, że z podobnym nastawieniem wyjdą na boisko w sobotę. Jeśli trener Vuković da szansę zmiennikom, oszczędzając pierwszy skład to większa presja będzie ciążyła na Rakowie. Natomiast jeśli trener Vuković będzie chciał doprowadzić najlepszą jedenastkę do formy poprzez mecze to piłeczka przechodzi na drugą stronę i wówczas zdecydowanym faworytem będzie Legia. W takim wypadku spodziewam się meczu może niezbyt atrakcyjnego, ale zwycięskiego dla Legii. Pamiętajmy, że mamy 30 kolejek, więc margines błędu jest mniejszy i nie będzie tak dużo czasu na odrabianie ewentualnych strat. Trener Aleksandar Vuković nie może sobie pozwolić na luźniejsze traktowanie żadnego spotkania. Jeszcze innym możliwym rozwiązaniem jest zmieszanie zawodników z pierwszej jedenastki z tymi z szerszej kadry. W takiej sytuacji również spodziewałbym się minimalnego zwycięstwa Legii.

 

- Legia jest królem polowania. Oceniając okienko transferowe polskich drużyn, stawiam ich na pierwszym miejscu. Na drugim, trzecim i czwartym nie ma nikogo. Na piątym miejscu widzę resztę stawki - Śląsk Wrocław, Piast Gliwice, Lecha Poznań. Transfer Kapustki oceniam bardzo pozytywnie. Nie widzę żadnej złej strony. Wiem, że ten chłopak miał dłuższą przerwę od gry, ale pamiętam sytuację sprzed dwóch lat, z baraży o Euro U21, kiedy Bartosz Kapustka w meczu z Portugalią był jednym z trzech najlepszych piłkarzy na boisku, a też praktycznie nie grał w klubie. Bartosz jest bardzo utalentowanym graczem, mam słabość do piłkarzy podejmujących niebanalne decyzje i Kapustka takim zawodnikiem jest. Choć nie uważam, że jest to najlepszy transfer Legii. Trener Michniewicz mówił, że przez ostatnie pół roku Bartek trenował z pierwszą drużyną Leicester i te braki fizyczne wcale nie muszą być takie duże, jak może się wydawać na pierwszy rzut oka. Jestem zdania, że Bartek Kapustka będzie jednym z najlepszych pomocników w lidze.

 

- Największym wzmocnieniem jest natomiast Artur Boruc. Jego sytuacja jest podobna do tej Kapustki, też długo nie grał w piłkę. Mam jednak wielką słabość do tego piłkarza, pamiętam jego fantastyczne występy w reprezentacji w dużych turniejach. Zaraz po transferze Boruca napisałem na Twitterze, że Artur wybroni w nadchodzącym sezonie więcej meczów Legii niż Radosław Majecki w sezonie 2019/20. To zdanie podtrzymuję. Patrząc na jego ostatnie spotkanie z Linfield FC, chyba się nie pomyliłem, bo dołożył dużą cegiełkę do zwycięstwa. 

Dariusz Szpakowski (TVP Sport):

 

- Atutem Legii będzie to, że przetarła się w męczącym, nie tylko komentatorów, ale myślę że też widzów i samych piłkarzy, meczu z mistrzem Irlandii Północnej. Typuję remis z lekkim wskazaniem na Legię. Raków jest niezwykle wybieganym i ambitnym zespołem. Legii będzie grało się inaczej niż we wtorek. Po pierwsze przed nimi spotkanie wyjazdowe z publicznością, a ta będzie sprzyjać Rakowowi. Jestem ciekaw składu Legii, bowiem trener Aleksandar Vuković musi teraz godzić to co się zaczyna z tym co już zaczęli. Przed Wojskowymi mecz z Omonią Nikozja w drugiej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów i w związku z tym zastanawiam się, jakim składem zagra Legia w Bełchatowie. Czy zobaczymy takie zestawienie personalne jak we wtorek czy też pojawią się zmiany, by dać odpocząć niektórym zawodnikom. To już wiedza trenera Vukovicia i sztabu medycznego, który zna poziom zmęczenia poszczególnych piłkarzy. To dopiero początek sezonu, ale te wskaźniki są pomocne w tym okresie. 

 

- Jeśli chodzi o transfery, możemy ocenić Filipa Mladenovicia, który z dobrej strony pokazał się w ostatnich spotkaniach i jest to solidne wzmocnienie. Na pozostałe oceny musimy poczekać. Bartosz Kapustka jeszcze nie grał, taką samą sytuację ma Rafael Lopes. Josip Juranović jest kontuzjowany, w związku z czym musimy wstrzymać się z werdyktami.  

Share

Related news

See all