Legia logo
News3 min read

PKO Ekstraklasa. Eksperci o meczu Legia - Zagłębie. Ciężko wskazać faworyta

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Eksperci zabrali głos przed niedzielnym spotkaniem Legii Warszawa z Zagłębiem Lubin.

Jak w tym trudnym momencie poradzi sobie Legia i gdzie leży problem zespołu? W których elementach Wojskowi powinni upatrywać szans na niedzielne zwycięstwo? Ile czasu potrzeba drużynie, by wrócić na właściwe tory? Na te pytania odpowiadali Andrzej Janisz i Paweł Gołaszewski. 

 

Andrzej Janisz, dziennikarz i komentator sportowy: 
- Absolutnie nie wiem co dzieje się z Legią i myślę, że w tej chwili nie ma mądrego, który by wiedział. Postawienie diagnozy byłoby pierwszym faktorem mogącym naprawić tę drużynę. Zajmuję się piłką prawie 40 lat – wcześniej w nią grałem – obejrzałem kilka tysięcy spotkań, widziałem wiele zespołów, rozmawiałem z setkami wybitnych trenerów i uważam, że nie ma tutaj mądrego, bo to jest jakaś sytuacja wręcz metafizyczna. Nie mam pojęcia co stało się z zespołem, twierdzę wręcz, że nikt do końca nie wie. Jeżeli ktoś mówi, że wie, to albo tylko mu się wydaje, albo po prostu kłamie. 
- W polskiej ekstraklasie nie ma stabilizacji formy i to jest dla Legii szansa, bo skoro zagrała kilka bardzo złych spotkań, to nie może tak samo prezentować się w kolejnych. Powinna więc zacząć grać lepiej, jednak zastanawiam się, czy nie bazujemy tutaj wyłącznie na „chciejstwie”. Kto miał przygotować tę drużynę? Trener i asystent, którzy byli w tym czasie na młodzieżówce? Nie wydaje mi się też, by była to kwestia wyłącznie przygotowania fizycznego. Tu chyba po prostu w jakiś sposób trzeba trafić do mentalności piłkarzy. Jak mawiają zawodnicy w sportach walki: gdy skończyły się węglowodany, trzeba jechać z wątroby. Moim zdaniem w grę muszą wejść tutaj cechy wolicjonalne, pytanie tylko, czy Legię na to stać. 
- W tym momencie Wojskowi nie są faworytem, ale ja już się przyzwyczaiłem do tego, że w polskiej lidze nie ma drużyn grających wyłącznie dobrze albo wyłącznie źle. Skoro pół roku temu Legia prezentowała się tak porywająco, to dlaczego sytuacja ma się nie odwrócić i nagle – z zupełnie niezrozumiałych powodów – zespół nie miałby zacząć grać tak jak jesienią zeszłego roku?

 

Paweł Gołaszewski, Piłka Nożna: 
- Ciężko wskazać faworyta tego meczu, sytuacja Wojskowych jest niepewna. Z kolei Zagłębie to drużyna, która od początku sezonu prezentuje się solidnie i choć nie gra może porywającego futbolu, ma swój pomysł na każdy mecz. Drużyna posiada indywidualności – świetnie prezentują się Starzyński czy Żivec. Mimo tego, że Miedziowych osłabiło odejście Bohara i mają problem z obsadą pozycji napastnika, siła ofensywna oparta o dwóch wymienionych wyżej piłkarzy i tak jest dość duża. 
- Jestem zdania, że Legia może troszeczkę za bardzo w siebie uwierzyła. W Warszawie mistrzostwo to pierwszy krok do celu, drugim są puchary. Po zdobyciu tytułu euforia była ogromna, nadzieje rozbudzone i nagle zdarzyło się coś, czego niedawno nikt jeszcze nie zakładał. Miesiąc temu Legia była królową polowania transferowego, teraz obrywa się Radosławowi Kucharskiemu. Łukasz Bortnik miał być sztabowym transferem stulecia, a już narzeka się na przygotowanie fizyczne. Trochę tak jest, że jeżeli nie idzie, to nagle szuka się problemów wszędzie. A problem Legii jest bardzo złożony i nikt na świecie go jeszcze nie zdiagnozował. 
- W niedzielę spodziewam się wyrównanego boju z lekkim wskazaniem na Legię, sądzę, że skończy się jakoś 1:0 dla Wojskowych. Może Luquinhas stworzy coś z niczego, może zdecydują stałe fragmenty, z których świetnego planowania jest znany trener Czesław Michniewicz – nawet z Karabachem najlepsza sytuacja Legii miała miejsce właśnie po rzucie rożnym. Czekam także na Kapustkę – wciąż ma on ogromny potencjał, ale musi grać, grać i jeszcze raz grać. To właśnie w tych elementach upatrywałbym szans na zwycięstwo Legii. 

Share

Related news

See all